Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań?
łup
2008-05-26
, aktualizacja: 26.05.2008 14:38
Tylko w samej Warszawie na rynku wtórnym pojawiło się ponad 5 tysięcy mieszkań nowych lub będących jeszcze w budowie - donosi poniedziałkowy "Parkiet". Inwestorzy nakręcili kiedyś sprzedaż deweloperom, a teraz stali się ich konkurentami.
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce nieznacznie wzrósł w stosunku do swych wartości sprzed miesiąca. Jest to drugi miesiąc, kiedy jego wartości nie pogarszają się - podał instytut BIEC.
ZOBACZ TAKŻE
-
Spadają ceny mieszkań w Krakowie (28-05-08, 14:20)
-
Możesz sprawdzić oferty 22 deweloperów w jednym miejscu (28-05-08, 23:41)
-
"Rzeczpospolita": Nawet akt notarialny nie chroni przed sztuczkami deweloperów (10-06-08, 08:06)
-
Strzeżcie się, deweloperzy (12-06-08, 01:00)
-
Kupujmy nieruchomości w pakiecie (03-06-08, 15:10)
-
BRE Bank ma pomysł na murowany interes? 35 proc. zysku w 2 lata (27-05-08, 20:20)
-
Koniec wyłudzania mieszkań od miasta (25-05-08, 22:54)
-
Łódź, Lublin, Białystok - ceny mieszkań w dół o 5 proc. (22-05-08, 20:30)
-
W największych miastach Polski tanieją mieszkania (15-05-08, 10:42)
-
Prywatne firmy zbudują tanie mieszkania (14-05-08, 07:30)
-
Inwestorzy wyprzedają lokale. Przybywa nowych mieszkań z drugiej ręki (13-05-08, 09:01)
-
Mieszkaniowy zastój odbija się na giełdzie (19-05-08, 21:43)
-
Ile kosztują mieszkania (05-06-08, 20:04)
-
Nie ma chętnych do kupna 30 proc. nowych mieszkań (04-06-08, 09:37)
Deweloperzy przyznają, że na polskim rynku zachodzi zupełnie nowe zjawisko. Zalewa go fala nowowybudowanych mieszkań, kupionych rok lub półtora roku temu w celach inwestycyjnych. Inwestorzy-spekulanci, którzy zdążyli zareagować na boom mieszkaniowy z lat 2006-2007 zaczynają teraz realizować zyski.
Największe firmy deweloperskie szacują, że nawet ponad 30 procent mieszkań kupowano w celach inwestycyjnych. Uważają, że znaczna ich część zarabia teraz na wynajmowaniu mieszkań, a nie na ich sprzedaży.
Jednak nowe mieszkania przekraczają w dużych miastach 7, a nawet 10 procent całego rynku wtórnego. W stolicy to ponad 5 tysięcy lokali.
Pojawienie się tych mieszkań na rynku wtórnym poważnie odbiło się na wynikach deweloperów. J.W. Construction Holding przyznaje, że w I kwartale podpisał o 2/3 umów przedwstępnych mniej niż rok wcześniej.
- Podaż tego typu lokali musi po prostu zostać wchłonięta przez popyt - mówi "Parkietowi" Jerzy Zdrzałka, prezes spółki. - Sądzę, że potrwa to jeszcze najwyżej dwa kwartały i jesienią sytuacja wróci do normy - dodaje.
Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0
głosów