W piątek zakończyło się trwające od środy Europejskie Forum Nowych Idei w Sopocie. W czasie jego trwania przedstawiciele biznesu i polityki z całego świata zastanawiali się m.in. nad sposobami wyjścia Europy z kryzysu.
Podczas dyskusji otwierającej Forum Danuta Hübner, eurodeputowana i była komisarz UE, stwierdziła, że Europa jest projektem niedokończonym, bo nie ma szybkich mechanizmów wychodzenia z kryzysu. Politycy i rynki finansowe długo nie rozumiały niebezpieczeństwa, a gdy już je zauważyły, to reagowały zbyt późno. Dlatego według Hübner politycy powinni ściślej współpracować z przedsiębiorcami. Najlepszą formą takiej współpracy jest Partnerstwo Publiczno-Prywatne.
Danuta Hübner powiedziała też, że jednym z najważniejszych sposobów wychodzenia z kryzysu jest głębsza integracja. - Europa Południowa w powszechnym myśleniu jest rozrzutna i nieodpowiedzialna, Północ natomiast - rozsądna. To tworzy linię dzielącą Europę. To utrudnia integrację. Pani Merkel i pan Sarkozy to rozumieją - powiedziała europosłanka.
Jürgen Thumann, prezydent stowarzyszenia przedsiębiorców Business Europe, zauważył natomiast, że najważniejsze problemy Unii to coraz mniejsza innowacyjność i brak wiary w jedność Europy. - 150 tys. studentów wyjechało już z Unii do
USA. 63 proc. obywateli Unii nie wierzy w to, że jedność Europy przynosi cokolwiek dobrego - wyliczał Thumann. Receptę widzi on w innowacyjności, którą koniecznie trzeba przekuć w nowe miejsca pracy.
Zgodził się z nim Henri Malosse, przewodniczący Grupy Pracodawców EKES, ale według niego innowacyjność jest dziś w Europie źle rozumiana. - Wydaje nam się, że innowacjom wystarczą dofinansowania, podczas gdy tak naprawdę potrzebujemy zmian systemowych. Bo czy nasze uniwersytety są wystarczająco dobre? - pytał Malosse.
Aleksander Smolar z Fundacji im.
Stefana Batorego porównał sytuację Europy do bohatera tragicznego. - Z jednej strony Europa starzeje się i wymiera. Potrzebuje więc imigrantów, którzy będą pracować. Z drugiej strony na imigrantów Europejczycy się nie zgadzają. Nigdy się nie zgadzali, przez co nie jest to zakorzenione w ich kulturze - powiedział Smolar. Podkreślił też wagę integracji europejskiej, bo "przez
Chiny czy USA i tak jesteśmy postrzegani jako przedstawiciele Europy, a nie naszych poszczególnych krajów". - Pomysł jednego państwa Europy zarzucono w latach 60. i 70., bo Europa była zbyt zróżnicowana. Teraz wracamy do tej idei z konieczności. To jednak nie znaczy, że ta idea się zrealizuje - mówił Smolar.