Unicredit oskarżony o oszustwa podatkowe na 245 mln euro
woj, PAP
19.10.2011
, aktualizacja: 19.10.2011 13:32
Prokuratura w Mediolanie zarzuciła byłemu kierownictwu grupy bankowej UniCredit gigantyczne oszustwo podatkowe. Zarzuty postawiono m.in. byłemu dyrektorowi generalnemu Alessandrowi Profumo
Fot. STRINGER/ITALY REUTERS
UniCredit
ZOBACZ TAKŻE
-
Wielka wyprzedaż akcji UniCredit. Inwestorzy rozczarowani ofertą (04-01-12, 16:09)
-
Grecja: Miał łapać oszustów podatkowych. Sam stanie przed sądem (03-01-12, 11:25)
-
Byli dyrektorzy HSH Nordbank oskarżeni o malwersacje na 500 mln euro (02-01-12, 13:17)
-
Fitch obniża rating UniCredit, właściciela Pekao SA (20-12-11, 21:41)
-
Dochodzenie w sprawie Credit Suisse na szwajcarskiej giełdzie (13-10-11, 08:40)
-
Dyrektor generalny UBS rezygnuje po skandalu z dilerem-oszustem (24-09-11, 13:30)
-
Adobola oskarżony o defraudację. UBS twierdzi, że nic nie wiedziało (16-09-11, 12:26)
-
UniCredit dementuje chęć sprzedaży Pekao SA (15-09-11, 09:27)
Prokuratura w Mediolanie wszczęła śledztwo wobec byłego szefa banku Unicredit Alessandro Profumo w związku z podejrzeniem popełnienia oszustw podatkowych. Jednocześnie bankowi zajęto 245 mln euro zysku z operacji, która jest przedmiotem dochodzenia. Sprawa, w której śledztwem objęto siedemnaście osób z kierownictwa banku, dotyczy domniemanego oszustwa podatkowego, do jakiego miało dojść między 2007 a 2008 rokiem.
Włoski wymiar sprawiedliwości bada operację finansową przeprowadzoną wraz z brytyjskim bankiem Barclays, którego trzech menedżerów z włoskiej filii również znajduje się na liście podejrzanych. Operacja polegała na tym, że Unicredit deponował pieniądze w Barclays, jako krótkoterminowe papiery wartościowe i od tego bank ten inkasował dywidendy. Według prokuratury był to depozyt międzybankowy, więc odsetki od niego podlegają opodatkowaniu. Tymczasem dywidendy można odliczyć w 95 procentach. W ten sposób - zdaniem prokuratury - Unicredit zaoszczędził w 2007 roku 128 milionów euro, a w następnym roku - 117 mln euro. Łączna kwota została poddana prewencyjnej konfiskacie, ponieważ - w opinii śledczych - operacja ta miała na celu uniknięcie zapłacenia podatku.
Unicredit w oświadczeniu wydanym w związku z wszczęciem śledztwa, podkreślił, że jest zaskoczony.- Nie zmienia to przekonania banku o poprawności jego działań, a także postępowania pracowników - stwierdzono w oświadczeniu. We włoskich mediach pojawiły się komentarze, że prowadzone śledztwo może uniemożliwić bądź utrudnić wejście na scenę polityczną Alessandro Profumo, o czym spekuluje się od dłuższego czasu. Unicredit jest właścicielem m.in. polskiego banku Pekao S.A.
Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4
głosy