Ceny paliw ostro wzrastają. Po Sylwestrze diesel za 6 złotych?

Andrzej Kublik
05.11.2011 , aktualizacja: 04.11.2011 20:57
A A A Drukuj
Kierowcy mogą się czuć jak wygnańcy z raju tanich paliw. Przez miesiąc benzyna w Polsce zdrożała o 15 gr na litrze, a olej napędowy - o 24 gr
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta


Orlen szykuje się do rekordu - jako pierwsza firma w historii Polski nasz największy koncern paliwowy będzie miał ponad 100 mld zł przychodów w jednym roku. Ale ten wynik nie wywołała entuzjazmu kierowców, bo w tym roku także ceny paliw biją rekordy, a od 10 października popędziły jak psy spuszczone ze smyczy.

W ostatni czwartek za litr najpopularniejszej benzyny 95 Polacy płacili średnio 5,35 zł, a za litr oleju napędowego 5,40 zł. W ciągu miesiąca litr benzyny zdrożał o 15 gr, a oleju napędowego o 24 gr - poinformowała wczoraj firma doradcza BM Reflex. Ale to średnia, a na niektórych stacjach liczą jeszcze drożej.

Wczoraj na jednej z warszawskich stacji Orlenu litr najpopularniejszej benzyny 95 kosztował niemal 5,40 zł, a oleju napędowego blisko 5,50 zł. To szok dla kierowców, pamiętających jak przed miesiącem Orlen na kilka dni nagle obniżył ceny detaliczne tych paliw i sprzedawał je na swoich stacjach po 5,09 zł za litr.

Jeszcze dziwniejsze jest to, że benzyna na stacjach Orlenu drożeje, a w hurcie koncern liczy za nią teraz mniej niż 11 października. Wtedy jednak w detalu za litr benzyny 95 koncern liczył 5,19 zł, dużo taniej niż teraz.

Jak wyjaśnić tę zagadkę? Po prostu stacje Orlenu pobierają wyższe marże. Od końca września do 10 października wynosiła ona symboliczny 1 gr. Teraz taka marża jest nawet 20 razy wyższa.

Orlen tłumaczy, że zbijał marże, aby "zaktywizować rynek". - Udało nam się, bo w trzecim kwartale zwiększyliśmy sprzedaż i udział w rynku - powiedział wczoraj na konferencji prasowej prezes Orlenu Jacek Krawiec. - Jesteśmy związani na trwałe z polskim rynkiem i przez pewien czas nasz zysk może być trochę niższy - mówił. Ale dodał, koncern nie może nadal "aktywizować rynku", bo musi myśleć także o interesach swoich akcjonariuszy.

A ci z mieszanymi uczuciami mogą patrzeć na wyniki koncernu.

Z jednej strony Orlen podbił przychody i sprzedaż, a na dodatek zmniejszył zadłużenie do 9,3 mld zł z niemal 10 mld zł przed rokiem. Z drugiej strony ostatni kwartał koncern zakończył ze startą netto 249 mln zł, podczas gdy przed rokiem zarobił na czysto 1,26 mld zł. To głównie skutek gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie i zawirowań na rynku walutowym, które doprowadziły do osłabienia złotego wobec dolara i euro. Gdy ropa szybko drożeje, topnieją zyski rafinerii z produkcji paliw i Orlen padł ofiarą tej prawidłowości.

Ale najbardziej - o 41 proc. licząc rok do roku - zmalały zyski Orlenu ze sprzedaży detalicznej. Trudno ustalić, na ile jest to koszt "aktywizacji rynku" niskimi marżami, bo do detalu płocki koncern dolicza profity ze sprzedaży na stacjach benzynowych alkoholu, papierosów i innych towarów. Ile wyniosły zyski ze sprzedaży paliw na stacjach Orlenu - koncern nie ujawnia. Raczej niedużo, bo nasz drugi koncern paliwowy Lotos ogłosił, że w zeszłym kwartale na sprzedaży detalicznej miał 2 mln zł straty, a przed rokiem zysk 12 mln zł.

Do strat naszych koncernów przyłożył się też rząd, likwidując od połowy roku ulgi w podatku akcyzowym na biokomponenty dolewane obowiązkowo do paliw i na biopaliwa. Rząd obiecywał, że uzgodni z UE ulgi w akcyzie od biopaliw, ale skończyło się na obietnicach. A likwidacja ulg od bioobowiązku w ostatnim kwartale kosztowała Orlen ponad 300 mln zł, a Lotos - 140 mln zł.

W ostatnim kwartale sprzedaż oleju napędowego w Polsce była o 1 proc. mniejsza niż przed rokiem i to pierwszy taki spadek od paru lat. - Być może to sygnał spowolnienia gospodarki - stwierdził wczoraj wiceprezes Orlenu Sławomir Jędrzejczyk. Nasze koncerny paliwowe z niepokojem patrzą już na początek przyszłego roku, kiedy aż o 16 gr wzrośnie akcyza doliczana do litra oleju napędowego - jak ogłosiło wczoraj Ministerstwo Finansów.

Po sylwestrze zapłacimy 6 zł za litr paliwa do aut z silnikiem Diesla?

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!