- Mam nadzieję, że wszyscy zdążymy z budową internetu w Polsce. Potrzebna jest współpraca i budowanie partnerstwa: zarówno na poziomie samorządów, jak i wśród firm - ocenia Staffan Henriksson, prezes Ericssona w Polsce.
Ta spółka, wraz z Dialogiem, Netią i Budimeksem zawarły wczoraj porozumienie o stworzeniu konsorcjum. Cel: wspólny udział w budowie regionalnych sieci szerokopasmowych, takich jak Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej i Internet dla Mazowsza.
Pierwszym etapem tworzenia powszechnego internetu w Polsce jest budowa przez samorządy sieci regionalnych (rodzaj internetowych autostrad). To w
przetargu na ich budowę chce startować konsorcjum.
Ericsson z Netią idą w ślad innego konsorcjum, którego powstanie zapowiedziano w sierpniu. Tworzą je Grupa TP, Alcatel-Lucent oraz Hawe.
W 2010 r. dostęp do szerokopasmowej stacjonarnej sieci miało u nas (według GUS) ok. 63 proc. gospodarstw. Unijna średnia to 70 proc., a np. w Holandii dostęp ma 90 proc. gospodarstw. Według Europejskiej Agendy Cyfrowej do 2013 r. wszyscy obywatele UE powinni mieć dostęp do szybkiego internetu.
Jak zaznacza Magdalena Gaj, wiceminister w resorcie administracji i cyfryzacji, mamy szansę to osiągnąć. Przede wszystkim dlatego, że
Polska dostała na ten cel 1,5 mld euro na lata 2007-13. Niestety, na razie wykorzystaliśmy ułamek tej kwoty. - Niektóre województwa, jak lubuskie czy pomorskie, ogłosiły już konkurs i wybrały partnera do budowy oraz zarządzania siecią. Małopolska powołała spółkę celową - mówi min. Gaj.
Projekt dla Polski Wschodniej jest już po notyfikacji w Komisji Europejskiej. To największa inwestycja teleinformatyczna w Europie finansowana ze środków UE. Jak zaznaczała kilka tygodni temu minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, dzięki tej inwestycji 90 proc. gospodarstw i 100 proc. przedsiębiorców będzie miało dostęp do szybkiego internetu.
Województwa powinny już rozpocząć rozpisywanie
przetargów na budowę sieci. Do wiosny samorządy skompletują dokumentację i zdążą uzyskać pozwolenia na budowę.