W ostatnich latach
telewizja na żądanie, czyli VOD (Video On Demand), wyrosła na dużą konkurencję wypożyczalni
DVD. Dostęp do setek filmów i seriali, wiele z nich w jakości HD, bez wychodzenia z domu sprawił, że klienci pokochali ten rodzaj rozrywki. Największym plusem pozostaje nieograniczony dostęp do filmów przez całą dobę, kiedy tylko mamy na to ochotę.
Rosnącą w siłę konkurencję poczuli już właściciele tradycyjnych wypożyczalni. Zaobserwowali oni spadek ruchu, ale jak zapewniają, nie jest on jeszcze na tyle duży, aby zagroził ich dalszemu funkcjonowaniu. - Nadal duża część klientów oczekuje kontaktu z doradcą w normalnych salonach. Do tego wprowadziliśmy do naszych wypożyczalni asortyment spożywczy i prawie 30 sekcji z winem, co cieszy się bardzo dużą popularnością wśród naszych klientów - mówi Marcin Wolszczak, dyrektor generalny w Beverly Hills Video. Ta jedna z największych ogólnopolskich sieci wypożyczalni filmów ma obecnie 39 salonów, choć jeszcze trzy lata temu było ich o cztery więcej. - Zamknięcie salonów nie jest przyczyną rosnącej konkurencji, ale przemyślaną strategią. Proces zamykania jednych wypożyczalni i otwierania drugich stale trwa. W tym roku przelokowaliśmy trzy placówki - podkreśla Wolszczak.
Wojna cenowa i zdobywanie rynku Dużym wyzwaniem dla VOD i tradycyjnych wypożyczalni jest polityka cenowa. Platformy oferujące telewizję na żądanie mają stałe ceny w całym kraju. Inaczej kształtuje się to w normalnych wypożyczalniach, gdzie w zależności od regionu ceny mogą się bardzo różnić. - Nie możemy pozwolić sobie na te same ceny w
Warszawie i na przykład Lubinie czy
Gorzowie Wielkopolskim. Przez to nasza oferta jest lepsza od VOD w mniejszych miastach, ale w stolicy ceny mamy o jakieś 2 zł wyższe - zaznacza Wolszczak. W walce o klientów kluczową rolę odgrywają także koszty ponoszone przez firmy. - Platformy telewizyjne oferujące telewizję na żądanie nie ponoszą kosztów czynszów, co stanowi około 30-40 proc. naszego obciążenia finansowego - mówi Wolszczak.
Ile kosztują nowości filmowe oferowane w ramach VOD? Telewizja UPC umożliwia swoim klientom oglądanie najnowszych premier już od 10 zł, a za 12 zł ten sam film obejrzeć można w jakości HD. Starsze filmy dostępne są już za jedyne 5-6 złotych. W ofercie UPC jest ponad 450 płatnych filmów i blisko 1200 odcinków darmowych filmów i seriali. Jeżeli przy tytule podana jest cena, to po jego wyborze zostanie ona doliczona do comiesięcznego rachunku za usługi UPC.
- W sytuacji, w której widzowie mogą w każdej chwili obejrzeć film, który jest dla nich dostępny natychmiast po naciśnięciu jednego przycisku na pilocie, tradycyjne wypożyczalnie filmów tracą rację bytu. W UPC film lub program najczęściej mamy udostępniony na 24 lub 48 godzin i nie musimy już pamiętać o oddaniu płyty do wypożyczalni - mówi Ewa Sadowska z UPC.
Ciekawą ofertę ma także Telekomunikacja
Polska. Zamawiając usługę VPD Pack w TP za 19,90 zł miesięcznie, klient dostaje nielimitowany dostęp do 30 filmów. Wszystko to bez umowy lojalnościowej. Do tego TP co miesiąc z paczki 30 filmów zmienia 10 pozycji, aby klienci mogli przez kolejny miesiąc cieszyć się nowymi tytułami.
- To wszystko sprawia, że przyszłość tradycyjnych wypożyczalni DVD zdaje się być przesądzona, chociaż z pewnością to jest kwestia kilku lat, zanim serwisy VOD całkowicie je wyprą. W tej chwili wypożyczalnie mogą konkurować głównie jakością filmów, np. na BluRay, podczas gdy oferty VOD HD dopiero raczkują. Jednak gwałtowny rozwój technologii i coraz to nowsze odbiorniki TV na rynku (np. 3D) sprawiają, że i pod tym względem serwisy VOD niedługo mogą wygrać walkę o widza - podkreśla Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.
Piractwo zagrożeniem dla wszystkich Piractwo internetowe wyrasta na duże zagrożenie powodujące straty dla właścicieli wypożyczalni filmów DVD. - Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożeń płynących z piractwa. Nie ma też u nas wystarczającej edukacji i działań prewencyjnych mających na celu zniwelowanie tego rodzaju przestępstw - podkreśla Wolszczak. Z tym problemem boryka się jednak cały rynek, zarówno przedstawiciele wypożyczalni, jak i właściciele platform telewizyjnych.
- Elementami przewagi tradycyjnych wypożyczalni mogą być szybszy dostęp do hitów kinowych i szeroka, gromadzona przez wiele lat baza tytułów, na co nie mogą sobie jeszcze pozwolić przedstawiciele platform telewizyjnych - mówi Monika Reszka, head of product development w Atmedia, i dodaje, że chociaż biznes wypożyczalni DVD ewidentnie jest w defensywie, zmiana nie dokona się z dnia na dzień.