Podatek od kopalin coraz bliżej KGHM

Tomasz Prusek
13.01.2012 , aktualizacja: 12.01.2012 20:26
A A A Drukuj
Komitet Stały Rady Ministrów pozytywnie zaopiniował poprawiony projekt resortu finansów wprowadzający daninę od wydobycia miedzi i srebra. W tym roku ma dać budżetowi ok. 1,8 mld zł.
Kurs akcji KGHM
Kurs akcji KGHM
Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby nowym podatkiem zajął się rząd. Prace nad projektem trwały do ostatniej chwili, bo wzbudzał on wiele kontrowersji. Sam pomysł daniny ogłoszony został przez premiera podczas listopadowego exposé w Sejmie. Gdy światło ujrzał pierwszy projekt ustawy resortu finansów, swoje uwagi zgłosiły resorty skarbu i gospodarki, bo podatek znacząco wpłynie na wyniki finansowe jednej z największych polskich giełdowych spółek - KGHM.

Minister skarbu Mikołaj Budzanowski argumentował, że stawki powinny uwzględniać nie tylko ceny metali, ale również koszty ich wydobycia. Z kolei wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak mówił, że podatek nie powinien "zabijać" firm. Przeciwny podatkowi w zaproponowanym kształcie był też prezes KGHM Herbert Wirth. Spółka przedstawiła kasandryczną wizję spadku jej atrakcyjności inwestycyjnej, ograniczenia możliwości wypłaty dywidend, a nawet groźby strat, gdyby miedź potaniała. Na początku roku spółka podała, że według jej symulacji w ciągu ostatnich czterech lat zapłaciłaby 5,4 mld zł z tytułu podatku.

W efekcie początkowy projekt podatku był modyfikowany. Resort finansów złagodził pierwotną wersję tak, aby stawki uwzględniały w większym stopniu koszty wydobycia. Chodziło o to, aby wydobywanie miedzi wszędzie nadal było opłacalne dla górniczego koncernu. Spółka argumentowała, że eksploatacja części złóż, np. w Lubinie, mogłaby dla niej stracić sens ekonomiczny, bo koszty wydobycia są tam najwyższe. Później obniżono górną granicę widełek podatku z 20 tys. do 16 tys. zł za tonę. W dół poszła też najniższa stawka podatku z 1 proc. do 0,5 proc. To rodzaj zabezpieczenia spółki na wypadek dekoniunktury na rynku miedzi - w takim negatywnym scenariuszu spółka mogłaby płacić najniższą stawkę.

Nowe propozycje resortu finansów zostały przyjęte przez Komitet Stały Rady Ministrów.

Inwestorzy giełdowi pozytywnie zareagowali na kolejne złagodzenie podatku i bardzo chętnie kupowali akcje KGHM. Na zamknięciu podrożały one o 7,5 proc. - do 123,60 zł.

Obok formuły podatku kontrowersje budziło też ekspresowe tempo jego wprowadzania. Początkowo resort finansów chciał, aby obowiązywał już od 1 marca. Wzbudzało to wątpliwości, bo krótkie byłoby vacatio legis, czyli czas na dostosowanie się do nowego prawa. Ostatecznie ustalono, że podatek zacznie obowiązywać 14 dni od dnia ogłoszenia (dokładnej dany więc jeszcze nie znamy, bo wszystko zależy od tempa prac). Będzie miało to zasadniczy wpływ na wielkość tegorocznych wpływów budżetu z tego tytułu. Gdyby istotnie podatek był pobierany już od marca, to rząd planuje zarobić na nim około 1,8 mld zł. Im później zacznie się jego naliczanie, tym proporcjonalnie mniejsze będą wpływy. W 2013 r. mają sięgnąć 2,2 mld zł.

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!