Szanse na to, że
Grecja stanie się pierwszą rozwiniętą, europejską gospodarką, która będzie zmuszona ogłosić pełne bankructwo, znacznie się tym samym zwiększyły.
W oficjalnym oświadczeniu greccy wierzyciele ocenili, że ostatnia oferta Aten "nie dała szans na konstruktywną, kompromisową odpowiedź wszystkim stronom" - podaje portal "Financial Times".
Według oficjalnej propozycji banki miałyby zgodzić się dobrowolnie na odpisanie 50 proc. wartości obligacji greckich, co zmniejszyłoby dług tego kraju o blisko 100 mld euro. Całkowite zadłużenie Grecji przekracza obecnie 350 mld euro.
W ostatnim czasie Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że redukcja długu greckiego kosztem wierzycieli musi być zdecydowanie większa albo druga transza pomocowa dla zagrożonego bankructwem kraju będzie musiała wykroczyć poza ustalone 130 mld euro.
"Dyskusje z Grecją są wstrzymane, w celu rozważenia korzyści z dobrowolnego udziału [w odpisie wartości obligacji]" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Charlesa Dallarę, dyrektora Instytutu Finansów Międzynarodowych (IIF), i Jeana Lemierre'a z
BNP Paribas, negocjujących w imieniu banków.
Rząd grecki wyrażał wcześniej przekonanie, że w przypadku, gdyby nie doszło do porozumienia, rozmowy będą kontynuowane w środę.