Eksperci: Obniżenie ratingu Francji może uderzyć w złotego?

mapi, PAP
13.01.2012 , aktualizacja: 13.01.2012 21:42
A A A Drukuj
Którym krajom strefy euro agencja S&P obniży ratingi? - to pytanie nurtowało rynki finansowe przez cały piątek. Zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, utrata przez Francję najwyższego ratingu AAA może negatywnie wpłynąć na kurs polskiej waluty
Marek Rogalski
.
Marek Rogalski
Janusz Jankowiak
Janusz Jankowiak
- Europejski Fundusz Stabilności Finansowej bazuje przy swoich gwarancjach na krajach, które mają rating AAA. Obniżenie ratingu choćby jednego z tych krajów o jeden stopień oznacza, że z potencjalnych środków, które Europejski Fundusz Stabilności Finansowej miał do dyspozycji w wysokości 440 mld euro, ubywa około 158 mld. Jeśli dodać do tego zobowiązania, które fundusz już ma wobec krajów takich, jak Grecja, Portugalia, czy Irlandia, to z 440 mld euro zostaje około 150 mld euro - mówi Jankowiak. - Można się spodziewać, że obniżkę ratingu odczują wszystkie segmenty rynku finansowego. Na pewno dojdzie do istotnego osłabienia euro wobec dolara i w dalszym ciągu do wzrostu rentowności obligacji na rynku wtórnym, co będzie oznaczało konieczność ingerencji ze strony Europejskiego Banku Centralnego - dodaje. Jego zdaniem, obniżka ratingu Francji uderzy też w Polskę. - Odczujemy to dosyć szybko, prawdopodobnie już na początku przyszłego tygodnia m.in. poprzez osłabienie złotego - uważa ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

Rogalski: Mogło być gorzej. Złoty nie ucierpi

Zdaniem Marka Rogalskiego, analityka Banku Ochrony Środowiska dobrą informacją jest to, że rating Francji został obniżony o jeden, a nie o dwa poziomy. Pozostaje jednak kwestia, komu jeszcze zostanie obniżony ratingu. - Jakieś przełożenie tej sytuacji na złotego będzie, ale jeśli obniżkę otrzymała tylko Francja, nasza waluta specjalnie nie ucierpi. Inwestorzy liczyli się już od dawna z takim scenariuszem. Pierwsze komunikaty, że Francja jest na liście obserwacyjnej, były już przed miesiącem i rynek mógł to już wcześniej uwzględnić - uważa Rogalski. - Jeżeli w poniedziałek rano będzie to wyglądało tak, że mniej krajów niż się obawiano dostało obniżki, i to niewielkie, to może być tak, że na początku na rynku będzie nerwowo, ale potem się wszystko uspokoi - dodaje.

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!