Wzrost sprzedaży nowych aut w Rosji w 2011 r., o którym poinformowało Stowarzyszenie Europejskiego Biznesu (AEB), przekroczył wcześniejsze prognozy. Przed rokiem AEB przewidywało, że w 2011 r. Rosjanie kupią 2,24 mln nowych aut, o 18 proc. więcej niż w 2010 r.
Teraz stowarzyszenie przewiduje, że w 2012 r. rosyjski rynek motoryzacyjny wzrośnie o 8 proc. Ale analitycy cytowani przez
dziennik "Kommiersant" są mniejszymi optymistami i przewidują, że w 2012 r. sprzedaż nowych aut w Rosji zwiększy się tylko o 5 proc.
Wskazują oni, że już w drugiej połowie 2011 r. ochłodziła się koniunktura na rosyjskim rynku motoryzacyjnym. W pierwszym półroczu 2011 r. wzrost sprzedaży nowych aut w Rosji liczony rok do roku wynosił 56 proc. Ale już w sierpniu było to 32 proc., przez trzy kolejne miesiące - średnio 27 proc., a w grudniu już tylko 23 proc.
Ponadto pod koniec zeszłego roku gwałtownie zmalała sprzedaż popularnych samochodów, kosztujących 250-300 tys. rubli (równowartość 8-10 tys. dol.) - zwraca uwagę "Kommiersant".
W grudniu sprzedaż należących do tego segmentu cenowego aut Łady była o 15 proc. mniejsza niż przed rokiem, sprzedaż Chevroleta Aveo zmalała o 84 proc., Daewoo Nexia - o 5 proc., a Renault Logan - o 1 proc.
Koncerny tłumaczą to planami wprowadzenia nowych wersji tych popularnych modeli aut lub niedostatkiem mocy produkcyjnych. Ale rosyjscy dilerzy nie potwierdzają tych wyjaśnień i żalą się na chwiejność rynku. I przypominają, że w pierwszej połowie 2011 r. koniunkturę na rynku popularnych aut poprawiły rządowe premie dla nabywców nowych aut, którzy oddali na złom stary pojazd.
W tym roku rosyjscy kierowcy mogą też sięgnąć głębiej do kieszeni. Od stycznia nowe auta sprzedawane w Rosji muszą spełniać normę toksyczności spalin Euro 4 (obowiązywała w UE od 2005 r. do 2010 r.) i to podniosło cenę niektórych modeli popularnych samochodów. Od lipca w Rosji wejdą też w życie nowe stawki akcyzy od paliw i kierowcy mogą płacić wyższe rachunki za tankowanie. Zawirowania na światowym rynku finansowym doprowadziły też do osłabienia rosyjskiego rubla, co może podbić
ceny aut w Rosji, montowanych z części w większości z importu.