ACTA: "Gazeta" pyta, Ministerstwo Kultury odpowiada

Pytał Tomasz Grynkiewicz
20.01.2012 , aktualizacja: 19.01.2012 21:34
A A A Drukuj
Donald Tusk i minister Boni podczas pierwszego posiedzenia rządu

Donald Tusk i minister Boni podczas pierwszego posiedzenia rządu (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Kontrowersyjna ustawa międzynarodowe ACTA budzi wiele wątpliwości. Organizacje pozarządowe twierdzą, że grozi ona prawu prywatności, wolności słowa i może zahamować innowacyjność. Resort kultury przekonuje, że jest wręcz przeciwnie
Termin przyjęcia uchwały w tej sprawie wynikał z prowadzonych jednocześnie przez Polską Prezydencję prac nad decyzją w sprawie podpisania ACTA przez kraje UE. Prace te były prowadzone na forum Komitetu ds. Polityki Handlowej, któremu przewodniczył przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki. Nie byłoby zasadne prezentowanie przez Polski stanowiska odrębnego od pozostałych 26 państw. Tym bardziej, że Rząd RP podziela stanowisko pozostałych członków Unii. Na marginesie należy dodać, że podjęta przez Radę UE decyzja ws. podpisania dokumentu, zobowiązuję Polskę do jej podpisania w zakresie, w którym jego przepisy wchodzą w zakres wyłącznych kompetencji Unii Europejskiej (całość przepisów ACTA, z wyjątkiem przepisów karnych).

Gazeta Wyborcza, Wyborcza.biz: Dlaczego uchwałę Rady Ministrów w tak istotnej sprawie przyjęto w trybie obiegowym, na kilka dni przed końcem kadencji rządu wysyłając "kwit" do starych ministerstw? W ten sposób wyłączono nieistniejącego jeszcze MAiC z dyskusji (wystarczyło poczekać kilka dni), jak również na posiedzeniu Rady Ministrów problem nie był dyskutowany.

Obiegowy tryb przyjęcia uchwały Rady Ministrów ws. ACTA wynika z treści Załącznika nr 2 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 sierpnia 2000 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o umowach międzynarodowych (Dz. U. Nr 79, poz. 891). Wniosek o przyjęcie uchwały został skierowany przez MKiDN do Sekretarza Rady Ministrów w trybie obiegowym 18 listopada 2011 - patrz wniosek.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych (Dz. U. Nr 39, poz. 443 ze zm.), wniosek ten został uprzednio uzgodniony ze wszystkimi ministrami, w tym z Ministrem Michałem Bonim - członkiem Rady Ministrów także podczas poprzedniej kadencji Rządu. Konsultacje międzyresortowe w tej sprawie odbywały się we wrześniu i w listopadzie 2011 r., jeszcze przed utworzeniem Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Zostało ono utworzone rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21 listopada 2011 r. (Dz. U. Nr 250, poz 1501), z mocą wsteczną, z dniem 18 listopada 2011 r. (na podstawie paragrafu 2 rozporządzenia). Nie było zatem możliwości wstrzymania lub anulowania procesu legislacyjnego.

Jak Ministerstwo ocenia sygnał ze strony MAiC i ministra Boniego, że chce zaapelować do Premiera, by jeszcze przedyskutować wątpliwości, jakie były podnoszone m.in. w grupie Dialog?

Jak wskazano wyżej, stanowisko Rządu ws. ACTA było przedmiotem konsultacji z wszystkimi członkami Rady Ministrów, w tym z Ministrem Michałem Bonim. Nie zgłoszono do niego żadnych zastrzeżeń merytorycznych.

Ponieważ zarówno polskie jak i unijne prawo już obecnie przyznaje właścicielom praw własności intelektualnej wyższy poziom ochrony niż ACTA, umowa ta nie spowoduje konieczności dokonywania zmian legislacyjnych ani w prawie unijnym, ani w prawie polskim. Wskazane obawy nie są zatem uzasadnione. MKiDN analizowało skutki prawne zawarcia umowy ACTA przez UE i Polskę. Wnioski z analizy zostały zawarte w uzasadnieniu do przyjęcia uchwały Rady Ministrów w sprawie udzielenia zgody na podpisanie umowy ACTA. Patrz wniosek ACTA.

Wskazywano podczas tych rozmów na potencjalną niezgodność ACTA z wieloma obowiązującymi prawami.

a) pojawiła się kwestia, że ACTA stwarza poważne ryzyko naruszenia praw podstawowych - prawa do prywatności i wolności słowa.

ACTA zawiera szereg przepisów gwarantujących, że jej stosowanie nie będzie prowadzić do naruszania praw podstawowych, w tym prawa do prywatności i wolności słowa. W szczególności przesądzono to w art. 4 ust. 1 pkt a) ACTA, w którym stwierdzono, iż "Żadne z postanowień niniejszej Umowy nie nakłada na Stronę wymogu ujawniania informacji, których ujawnienie byłoby sprzeczne z prawem, w tym z przepisami chroniącymi prawo do prywatności, lub z umowami międzynarodowymi, których jest stroną". Przepis ten jest zamieszczony w części ogólnej umowy, a więc znajduje zastosowanie wobec wszystkich jej postanowień.

b) są też opinie, na które powołuje się choćby fundacja Panoptykon, ponad dwudziestu europejskich profesorów prawa, o tym, że przyjęcie ACTA może prowadzić do blokowania legalnych treści w internecie, a tym samym ograniczenia wolności słowa.

Żaden przepis ACTA nie wprowadza wymogu blokowania legalnych treści w internecie. W zakresie nakazów sądowych (art. 8 ust. 1 ACTA) czy środków tymczasowych (art. 12 ust. 1 pkt a) ACTA) stosowanych w postępowaniach o naruszenie praw własności intelektualnej umowa ta nie wprowadza żadnych nowych obowiązków w stosunku do przepisów obowiązujących obecnie w prawie Unii Europejskiej oraz w prawie polskim. W polskich przepisach z zakresu własności intelektualnej funkcjonuje roszczenie o zaniechanie naruszeń (art. 79 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawie autorskim, art. 287 ust. 1 i art. 296 ust. 1 Prawa własności przemysłowej, art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie baz danych oraz art. 36a ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie odmian roślin), które na mocy art. 422 Kodeksu cywilnego może być zastosowane także w odniesieniu do innej osoby niż bezpośrednio naruszający, jeżeli osoba ta nakłoniła do naruszenia praw, pomogła w nim albo świadomie na nim skorzystała. Właściciel praw może też wystąpić do sądu z roszczeniem zabezpieczającym (tymczasowym) przed albo w ramach procesu, zmierzającym do zaprzestania dokonywania naruszeń (art. 730 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego). Przepisy te stanowią implementację dyrektywy 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej, w szczególności jej art. 9 ust. 1 pkt a) oraz art. 10 ust. 1. Nie ma tu więc sprzeczności pomiędzy prawem polskim i unijnym a ACTA.

c) ACTA inaczej podchodzi do kwestii kwalifikacji czynu do procedury karnej, co - jak wskazują organizacje pozarządowe - jest niezgodne z regułą de minimis (czy też polskim zapisem o znikomej szkodliwości czynu.

Katalog praw własności intelektualnej, za których naruszenie mogą być nakładane sankcje karne, jest w prawie polskim szerszy niż w ACTA, gdzie obejmuje wyłącznie umyślne podrabianie znaków towarowych lub piractwo praw autorskich i praw pokrewnych dokonywane na skalę handlową (art. 23 ust. 1 ACTA). Ponadto, w polskim prawie sankcje karne mogą być stosowane niezależnie od dochodzenia roszczeń na drodze cywilnoprawnej i bez konieczności wcześniejszego wyczerpania ścieżki procesu cywilnego. Żaden przepis ACTA nie wyklucza też możliwości stosowania krajowych przepisów o znikomej szkodliwości społecznej czynu.

d) jak podkreślają organizacje, ACTA, wbrew wytycznym Europejskiego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, dopuszcza monitorowanie i rejestrowanie działań podejmowanych w sieci przez miliony użytkowników, mimo braku uzasadnionych podejrzeń co do niezgodności ich zachowań z prawem

Żaden przepis ACTA nie przewiduje obowiązku monitorowania użytkowników internetu. Wręcz przeciwnie - środki prawne stosowane w przypadku naruszeń praw własności intelektualnej w internecie nie mogą tworzyć barier dla zgodnej z prawem działalności, w tym handlu elektronicznego, ani nie mogą naruszać prawa do wolności słowa, sprawiedliwego procesu i prywatności, a także konkurencyjności (art. 27 ust. 2 i 3 ACTA). W prawie unijnym i polskim egzekwowanie praw w środowisku cyfrowym jest możliwe na takich samych zasadach jak w przypadku pozostałych naruszeń, przede wszystkim za sprawą postanowień dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym oraz wspominanej już wcześniej dyrektywy 2004/48/WE. Natomiast przepis ACTA dotyczący ujawniania właścicielowi praw informacji koniecznych do zidentyfikowania konkretnego użytkownika (art. 27 ust. 4) jest ujęty jako fakultatywny (nie ma obowiązku jego wdrażania) i również poddany kryterium zgodności z ochroną praw podstawowych, w tym wolności słowa, prawo do sprawiedliwego procesu i prywatności. Unijne ani polskie standardy w obszarze handlu elektronicznego oraz ochrony danych osobowych i prywatności nie będą więc zmieniane.

4. Czy resort analizował te kwestie? Czy gotowość do podpisu oznacza, że wszystkie te kwestie polski rząd uznaje za nieistotne i czy uważa, że wyżej wymienione zagrożenia i wątpliwości nie są przesłanką do nieratyfikowania ACTA przez stronę polską? Gdzie można się zapoznać ze stanowiskiem polskiego rządu i ewentualnymi analizami w sprawie ACTA?

Treść uchwały Rady Ministrów z 25 listopada 2011 r. w sprawie wyrażenia zgody na podpisanie ACTA, oraz wniosku MKiDN w tej sprawie, wraz z uzasadnieniem zawierającym ocenę skutków prawnych przystąpienia do tej umowy, zostały zamieszczone na stronie internetowej MKiDN pod adresami: ACTA 1 i ACTA 2

5. Jak resort kultury wyjaśni to, że złożył do Rady Ministrów wniosek o zgodę na podpisanie ACTA, bez względu na publiczne zapowiedzi premiera Donalda Tuska, że ACTA stanowi problem i rząd nie podejmie dalszych działań bez wyjaśnienia wszelkich kontrowersji?

W opinii MKiDN, co potwierdzają także analizy przeprowadzone przez Komisję Europejską, ACTA jest zgodna z prawem unijnym, nie spowoduje też konieczności zmian legislacyjnych w prawie polskim. Dyskusja i analizy w tej sprawie będą ponadto kontynuowane podczas procesu ratyfikacji Umowy, zarówno na szczeblu unijnym (przy udziale Parlamentu Europejskiego) jak i krajowym (do ratyfikacji konieczna jest zgoda wyrażona w ustawie).

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

  • 0

Podsumowanie dnia w gospodarce
Newsletter

Zamów codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami. Zobacz przykład

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!