- Mamy nadwyżki ludzi, którzy nic nie robią. Ogromną biurokrację, rożnego rodzaju centrale i centra, które prowadzą między sobą ożywioną korespondencję i każda ma swój własny papier firmowy -
mówił w wywiadzie dla wyborcza.biz kilka tygodni temu prezes Poczty Polskiej Jerzy Jóźkowiak.
Jóźkowiak wyliczał, że część z tych osób będzie musiała odejść (zwolnienia grupowe), a część się przekwalifikować np. na
sprzedawców. Ponieważ nie każda osoba koło pięćdziesiątki ma predyspozycje, aby nagle zostać
sprzedawcą, w pierwszej kolejności mają być kierowani do zaplecza administracyjnego. Jeśli i to się nie uda, zostaje program dobrowolnych odejść.
Na program dobrowolnych odejść dla starszych pracowników i przekwalifikowań pójdzie w ciągu czterech lat ok. 160 mln zł.
Teraz znane są jego szczegóły. Program w pierwszej kolejności skierowany jest do tych osób, które mogą dostać "środki z funduszu ubezpieczeń społecznych, korzystając z uprawnień przedemerytalnych" oraz "pracownicy likwidowanych i przekształcanych jednostek lub komórek organizacyjnych".
Długoletni pracownicy Poczty Polskiej dostać mogą nawet siedmiomiesięczne wynagrodzenie. Jest też bonus - ósma
pensja, jeżeli zgłoszenie do programu nastąpi w terminie 14 dni od daty obowiązywania regulaminu dobrowolnych odejść.
Szczegóły?
Chętni dostaną odprawy zgodne z kodeksem
pracy:
- staż krótszy niż 2 lata - jednomiesięczne wynagrodzenie,
- staż od 2 do 8 lat - dwumiesięczne wynagrodzenie,
- staż ponad 8 lat - trzymiesięczne wynagrodzenie.
Oprócz tego przysługiwać im będzie odszkodowanie wypłacane razem z odprawą:
- staż krótszy niż 6 lat - dwumiesięczne wynagrodzenie,
- staż od 6 do 16 lat - trzymiesięczne wynagrodzenie,
- staż ponad 16 lat - czteromiesięczne wynagrodzenie.
Poczta
Polska w ciągu najbliższych czterech lat zamierza przeznaczyć dodatkowo ponad 750 mln zł na nowy system wynagrodzeń oraz szkolenia pracowników - głównie sprzedażowe, obsługi klienta i menedżerskie.