"Pasażerowie linii lotniczych mają prawo wiedzieć o pełnej cenie przelotu, którą będą musieli zapłacić, już w momencie, kiedy rezerwują swój lot. Wprowadziliśmy reguły dotyczące reklamowania cen przelotów, aby chronić klientów, i w dalszym ciągu zamierzamy to robić" - komunikat Departamentu Transportu cytuje sekretarza tej organizacji Raya LaHooda.
Reguły przyjęte przez Amerykanów zakładają, że w reklamach zawierających ceny przelotu linie lotnicze powinny przedstawiać pełne koszty zakupu biletu, łącznie z wszystkimi dodatkowymi opłatami naliczanymi przez przewoźnika. Jedynym odstępstwem od tej reguły są odgórne, ustalane przez rządy poszczególnych krajów specjalne podatki i opłaty, które jednak także muszą być umieszczone w treści reklamy z wyraźnym zaznaczeniem, czego dotyczą. Podobne reguły dotyczą reklamowania się przewoźników na stronach internetowych. Amerykańskie prawo dotyczy zarówno linii lotniczych z
USA, jak i latających do Ameryki zagranicznych przewoźników, a nawet agencji pośredniczących w sprzedaży biletów.
W komunikacie czytamy, że LOT łamał amerykańskie prawo jesienią ubiegłego roku. W reklamach przewoźnika nie znalazły się bowiem żadne informacje na temat dodatkowych podatków i opłat, o których potencjalni klienci mieli prawo być poinformowani.
Oprócz LOT-u za to samo przewinienie ukarany został także narodowy południowokoreański przewoźnik Asiana Airlines, który będzie musiał zapłacić 70 tys. dol. kary.