To miał być sygnał świadczący o przejściu do ataku publicznego operatora. W skrócie: ówczesny zarząd Poczty domagał się, aby w przesyłkach roznoszonych przez InPost nie było żadnych dociążeń w postaci blaszek, które - jak twierdził, umożliwiają obchodzenie monopolu przyznanego publicznemu operatorowi na listy do 50 gramów (na cięższe listy monopolu nie ma). Zgodnie z prawem prywatne poczty też listy o wadze 50 gramów mogą dostarczać, ale... muszą za nie żądać dwa i pół razy tyle, co Poczta.
Roszczenie obejmowało m.in. "zwrot bezpodstawnie uzyskanych, zdaniem Poczty Polskiej, korzyści majątkowych przez spółki z Grupy Integer.pl (chodzi o 60,71 mln zł ) oraz nakaz "zaniechania działań polegających na przyjmowaniu, przemieszczaniu i doręczaniu przesyłek z korespondencją, przesyłek reklamowych lub innych przesyłek nadanych w sposób uniemożliwiający sprawdzenie zawartości o masie nieprzekraczającej 50g za pobraną opłatą nie niższą niż 2,5-krotność za przesyłkę najniższego przedziału wagowego najszybszej kategorii określonej w cenniku powszechnych usług pocztowych operatora publicznego".
Gdyby sąd przyjął argumentację pełnomocników Poczty Polskiej, oznaczałoby to gigantyczne kłopoty prywatnej poczty. Pozew został złożony w listopadzie 2010. Prezes PP Andrzej Polakowski chwilę później został odwołany przez ministra infrastruktury. Oficjalny powód? Przed Pocztą Polską stoją nowe wyzwania, m.in. wprowadzenie operatora na giełdę.
Dzisiejszy wyrok niemal na pewno nie kończy sprawy.
- Poczta
Polska SA, szanując postanowienie sądu, jest przekonana o słuszności swoich racji. Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem postanowienia sądu Poczta Polska SA podejmie wszystkie działania mające na celu ochronę ekonomicznych i prawnych interesów spółki - twierdzi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.
- Zarząd InPost oraz Integer.pl raz jeszcze zapewnia - również w oparciu o wyniki dotychczas przeprowadzonych w spółce kontroli UKE - że spółki należące do Grupy działają zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą Prawo pocztowe i jej wykładnią - odpowiada Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost oraz Integer.pl. - Listów wysyłamy rocznie 1,5 mld. 75 proc. z tego to przesyłki do 50 gramów.