- Ta wysoka
inflacja, wyższa niż jest możliwa do tolerowania na średnią metę, już nie mówię na dłuższą, przez NBP, psuje jakość
wzrostu gospodarczego i na to jest bank, żeby działać. To nie znaczy, że możliwe jest działanie w każdej chwili, za wszelką cenę. Nie chodzi o to, żeby gospodarkę 'zarżnąć" - powiedział Marek Belka w wywiadzie dla TVN CNBC.
- Jeśli gospodarka radzi sobie nieźle, (...) jeżeli mamy do czynienia z odrabianiem strat przez złotego, to wtedy być może trzeba się zastanowić nad tym, żeby rozważyć w pewnym momencie, w pewnych okolicznościach zacieśnienie polityki pieniężnej. Mówię to wszystko warunkowo - dodał prezes NBP.
W grudniu 2011 roku inflacja zwolniła do 4,6 procent z 4,8 procent w listopadzie. Cel inflacyjny wynosi 2,5 procent, a dopuszczalne pasmo wahań to plus/minus jeden punkt procentowy.
Stopy referencyjne NBP pozostają na niezmienionym poziomie 4,50 proc. od czerwca 2011 roku.