Nad Wełtawą święto. W zeszłym roku w Czechach wyprodukowano 1195 tys. aut, rekord w historii naszego południowego sąsiada - poinformował czeski związek przemysłu samochodowego AutoSAP. To o 11,5 proc. więcej niż w 2010 r., kiedy Czesi pierwszy raz w historii weszli do elitarnego klubu państw produkujących ponad 1 mln aut rocznie.
Od ich wejścia do UE w maju 2004 r. produkcja aut niemal potroiła się. Za rządów SLD Leszka Millera i Marka Belki Czesi pokonali Polskę w rywalizacji o nowe fabryki koncernów Toyota-PSA (Peugeot/Citroen) oraz koreańskiego Hyundaia. W odpowiedzi na tę konkurencję niemiecki Volkswagen zaczął inwestować w rozwój swojej czeskiej firmy Skoda, przejętej 20 lat temu. W 2011 r. na świecie sprzedano 879 tys. aut ze znaczkiem Skoda, z których cztery piąte wyjechało za bramy zakładów w Czechach, a reszta z zagranicznych fabryk, m.in. w Chinach, Indiach, Rosji. W chwili przejęcia przez VW po upadku realnego socjalizmu Skoda produkowała tylko jeden model auta. Teraz - już siedem.
Obecnie fabryki aut zapewniają ponad jedną piątą
produkcji przemysłowej i
eksportu Czech. W tym roku Czesi powinni pobić kolejny rekord w produkcji. Po modernizacji macierzyste zakłady
Skody w Mlada Boleslav zaczną produkcję nowego modelu auta i o jedną trzecią zwiększą montaż przebojowej Octavii. A zakłady Hyundaia i Toyoty-PSA w zeszłym roku nie wykorzystały w pełni swojego potencjału.
O takich sukcesach nie ma mowy w Polsce, które przez kilka dekad była liderem w produkcji aut w Europie Środkowej. W 2009 r. za bramy polskich fabryk wyjechało 984 tys. samochodów, ale od tego czasu co rok produkcja aut w naszym kraju spada. - W tym roku produkcja aut w Polsce spadnie, ale trudno ocenić o ile - przyznaje Rafał Orłowski z firmy doradczej AutomotiveSuppliers.pl. W głównej mierze będzie to zależeć od wyników tyskich zakładów Fiata, w których niemal połowę produkcji przypadało na miejski model Panda. Jednak nową wersję pod koniec zeszłego roku Fiat zaczął produkować w zakładach pod Neapolem.
W 2011 r. eksport motoryzacyjny z Polski - w dużej mierze części i silników - będzie miał rekordową wartość 18,7-19,1 mld euro - szacuje Orłowski. Ale nie ujawnił prognozy na ten rok.
A w 2012 r. w produkcji aut wyprzedzą nas także Słowacy, którzy za rządów SLD pokonali Polskę w rywalizacji o nowe fabryki koncernów PSA i KIA. Francuski koncern zacznie w tym roku produkować na Słowacji kolejny model auta, a KIA zapowiada wzrost produkcji. Ale o prawdziwy skok w rozwoju słowackiej
motoryzacji zatroszczył się VW, który od tego roku chce w Bratysławie produkować 400 tys. aut, głównie miejskich VW Up!. - W rządzie jest wiele osób zainteresowanych rozwojem branży motoryzacyjnej. Ale bez decyzji politycznych na najwyższym szczeblu sytuacja nie zmieni się - uważa Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego PZPM, skupiającego przedstawicielstwa koncernów samochodowych.