Dlaczego prezesi z Polski popadają w skrajne nastroje?

Patrycja Maciejewicz
26.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 20:45
A A A Drukuj
Polska zieloną wyspą, a nasi menedżerowie słabo wierzą w swoje siły. W dobrych czasach kipią optymizmem, a w słabych ich nastroje pikują w dół
Prezesi polskich firm mają najbardziej skrajne nastroje
fot. Gazeta Wyborcza
Prezesi polskich firm mają najbardziej skrajne nastroje
Firma PwC od kilku lat przepytuje prezesów firm na całym świecie, jak oceniają perspektywy gospodarek i swoich przedsiębiorstw. Z najnowszych badań (wśród 1250 prezesów) wynika, że boją się oni spowolnienia gospodarki światowej. W poprawę globalnej sytuacji gospodarczej wierzy tylko 15 proc. pytanych. Pogorszenie wieszczy 48 proc. z nich.

Więcej wiary w poprawę widać, gdy zapytać ich o powodzenie własnych firm na rynku - tu 40 proc. zarządzających spodziewa się w tym roku wzrostu przychodów firm.

Na tym tle prezesi 76 firm z Polski wyróżniają się ogromną zmiennością nastrojów - dziś tylko nieco ponad jedna czwarta z nich mówi o wzroście przychodów. - Ich opinie są podobne do prezesów z Europy Zachodniej, gdzie rynki są najbardziej rozwinięte, a kryzys finansowy najgłębszy - mówi Olga Grygier-Siddons, prezes PwC w Polsce.

- Nastroje są niezwykle zmienne. To oznacza, że chyba za mało wierzymy we własne siły - komentuje wyniki prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PwC. - Ten brak wiary przekłada się na zachowawczość strategii firm, które boją się inwestować, nie zamierzają zatrudniać (choć na rynkach rozwiniętych ten opór jest mniejszy), praktycznie zapomnieli o fuzjach i przejęciach - wyjaśnia. To oznacza, że firmy mogą nie skorzystać z tych możliwości, które przynosi kryzys.

Z badań wynika ponadto, że nasze firmy znacznie bardziej niż inne koncentrują się na krajowym rynku (choć 43 z 76 pytanych szefuje firmom z udziałem kapitału zagranicznego), rzadziej planują fundamentalne zmiany (tylko 5 proc. z nich, podczas gdy w Europie Zachodniej dwa razy tyle, a w Azji trzy razy tyle), a jeśli już planują jakieś innowacje, to koncentrują się na cięciu kosztów.

Co niepokoi naszych prezesów? Przede wszystkim niepewność, co czeka gospodarkę światową, i gwałtowne zmiany kursów walutowych. Znacznie mniej niż menedżerowie w innych państwach regionu przejmują się za to korupcją. Także narzekania na infrastrukturę spadły na znacznie odleglejsze miejsce.

Zdaniem Olgi Grygier-Siddons naszym prezesom stawia się jednak znacznie wyższe cele. - Wiadomo przecież, że nasza gospodarka dobrze sobie radzi. To dlatego spółki-matki oczekują, że w Polsce na pewno będzie wzrost przychodów, że będzie zysk - wyjaśnia.

W ankiecie pytano, jakie rynki są dla prezesów najważniejsze z punktu widzenia rozwoju firmy w tym roku. Zaskoczenia nie ma - najpopularniejszy kierunek to wielkie kraje rozwijające się. O Chinach myśli jedna trzecia pytanych, o Brazylii 15 proc., niemal tyle samo o Indiach. Rosja jest na szóstym miejscu. Pomiędzy kraje BRIC wplecione są największe gospodarki rozwinięte - USA, Niemcy, Wielka Brytania.

A Polska? Zajęliśmy odległe 21. miejsce - wskazało nas 2 proc. pytanych, nieco mniej niż Turcję. Jednak zdaniem Orłowskiego to wcale nie jest zła pozycja, gdyż takie mniej więcej miejsce zajmujemy w rankingu gospodarczym państw. - Gdyby pytano o rozważane miejsce do inwestycji, z pewnością bylibyśmy wyżej - zapewnia główny ekonomista PwC.

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!