Do 6 lutego trwają konsultacje społeczne w sprawie projektu ustawy Prawo gazowe, które przygotowało Ministerstwo Gospodarki, aby wprowadzić w Polsce nową dyrektywę gazową UE. Należy ona do tzw. trzeciego pakietu energetycznego - unijnych przepisów, które mają doprowadzić do liberalizacji rynku energetycznego i w ten sposób chronić konsumentów przed monopolistami.
Prawo UE już wcześniej nie pozwalało, by firmy handlujące gazem mogły jednocześnie zarządzać bezpośrednio gazociągami, bo mogłyby blokować konkurencję.
Zgodnie z tą zasadą siecią gazociągów przesyłowych w Polsce zarządza państwowa spółka akcyjna Gaz-System, która nie handluje gazem. Wyjątkiem przez kilka lat był gazociąg jamalski, zarządzany przez spółkę EuRoPol Gaz należącą do Gazpromu i PGNiG. Dopiero w styczniu 2010 r. w znowelizowanym Prawie energetycznym zapisano, że gazociąg jamalski ma być również zarządzany przez Gaz-System.
Moskwa sprzeciwiała się tej zmianie i zaakceptowała ją dopiero po interwencji Komisji Europejskiej w umowie gazowej podpisanej z rządem Polski pod koniec października 2010 r.
Wydawałoby się, że ustawa przygotowana przez resort Pawlaka potwierdza dotychczasowe zasady. Prawo gazowe w art. 49 stwierdza, że na terenie Polski wyznacza się tylko jednego operatora gazociągów przesyłowych, którym jest spółka akcyjna należąca wyłącznie do skarbu państwa - czyli Gaz-System.
Ale w przepisach przejściowych jest art. 122, według którego operatorem gazociągów przesyłowych może być również "przedsiębiorstwo gazownicze" - jeżeli "system przesyłowy, na którym ma pełnić funkcję operatora, należał w dniu 3 września 2009 r." do firmy "zintegrowanej pionowo" (zajmującej się handlem i transportem gazu).
Te wymogi spełnia EuRoPol Gaz - był właścicielem jamalskiej rury i jego wspólnikiem jest "zintegrowany pionowo" Gazprom.
Ministerstwo Gospodarki twierdzi, że nie ma sprzeczności między tymi zapisami, a art. 122 pozwoli Gaz-Systemowi pozostać zarządcą jamalskiej rury.
- Przepis z art. 122 mąci sytuację jasno określoną w art. 49. A jeżeli ten przepis ma pozwolić wyznaczyć Gaz-System na operatora gazociągu jamalskiego, to też tego nie rozumiem, bo przecież Gaz-System już został wyznaczony na takiego operatora - powiedział nam Tomasz Chmal, ekspert ośrodka analitycznego Instytutu Sobieskiego, a zarazem prawnik renomowanej zachodniej kancelarii. - Tak sformułowany przepis może być powodem do różnych prób jego interpretacji - uważa Chmal.
Szkopuł w tym, że propozycja resortu Pawlaka współgra z zapisami polsko-rosyjskiej umowy gazowej.
Ustalono w niej, że w razie wprowadzenia do polskiego prawa zmian wynikających z naszych zobowiązań międzynarodowych "strona polska będzie sprzyjać temu, aby EuRoPol Gaz, według swojego wyboru, miał prawo samodzielnie pełnić funkcje operatora, w tym funkcje przekazane Gaz-Systemowi". Rząd zobowiązał się sprzyjać także temu, by EuRoPol Gaz mógł blokować dostęp do rury konkurentom Gazpromu i PGNiG - jeśli dopuszczają to międzynarodowe zobowiązania Polski.
Ten zapis wprowadzono w Moskwie podczas ostatniej rundy negocjacji gazowej umowy, dwa tygodnie przed jej podpisaniem - informowało nas Ministerstwo Gospodarki, gdy ogłoszono umowę. Resort gospodarki nie ujawnił z czyjej inicjatywy i dlaczego wprowadzono ów zapis.
Prawo gazowe proponowane teraz przez resort gospodarki to właśnie zmiana prawa wynikająca z naszych zobowiązań międzynarodowych. A ogólny zapis może pozwolić EuRoPol Gazowi ubiegać się o wyciągnięcie jamalskiej rury spod niezależnego zarządu Gaz-Systemu.
Po wprowadzeniu Prawa gazowego Ministerstwo Gospodarki chce też pozbawić Ministerstwo Skarbu nadzoru nad Gaz-Systemem. Tak resort Pawlaka interpretuje przepisy unijnej dyrektywy o rozdziale handlu gazem i jego transportu - skoro Ministerstwo Skarbu nadzoruje PGNiG (handel gazem), to gazociągi powinno przejąć Ministerstwo Gospodarki.
Resort skarbu się nie zgadza. - Wierzymy, że dojdziemy do porozumienia. Chodzi o to, by na zmianach w prawie nie ucierpiały kluczowe inwestycje Gaz-Systemu, który buduje gazoport w Świnoujściu i 1000 km nowych gazociągów - powiedziała nam rzeczniczka Ministerstwa Skarbu Magdalena Kobos.