Bruksela wchodzi w Gopło, żeby sprawdzić kopalnię węgla brunatnego

Rafał Zasuń
27.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 22:24
A A A Drukuj
Komisja Europejska zakwestionowała budowę odkrywki węgla brunatnego Tomisławice. Należąca do Kopalni Węgla Brunatnego Konin odkrywka działa już od września 2011 r.
Kopalnia Tomisławice wzbudza protesty okolicznych mieszkańców i ekologów
Tomasz Kamiński
Kopalnia Tomisławice wzbudza protesty okolicznych mieszkańców i ekologów
Spór o kopalnię trwa już ponad dwa lata. KWB Konin, która dostarcza węgiel brunatny do elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, musi się rozwijać, żeby nadal istnieć. Obecnie eksploatowanych złóż wystarczą mniej więcej na pięć lat. Trzeba się dobrać do nowych pokładów. Zasoby węgla w Tomisławicach wynoszą ok. 41 mln ton, wystarczą do 2030 r.

Przeciw odkrywkom protestuje część ekologów (zwłaszcza Greenpeace) oraz okoliczni mieszkańcy. Bój o Tomisławice skończył się na razie zwycięstwem kopalni - wygrała sprawy przed polskimi sądami. Ekologom nie udało się wykazać, że odkrywka popsuje ekosystem jeziora Gopło i Tomisławice zostały uruchomione we wrześniu 2011 r. Jednak organizacje ekologiczne wysłały skargę do Komisji Europejskiej i Bruksela uznała, że Polska naruszyła unijne prawo. Kopalnia leży w pobliżu terenów objętych programem Natura 2000. - Obawy wzbudza to, że na potrzeby oceny przedłożono niewystarczające dane oraz że błędne założenia mogły mieć wpływ na wynik oceny, co może mieć negatywne skutki dla objętych ochroną roślin i zwierząt - czytamy w komunikacie Komisji.

Polska ma dwa miesiące na odpowiedź. Jeśli ta Brukseli nie zadowoli, wyśle skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Jeśli unijny sąd uzna, że Polska narusza prawo, kopalnia mogłaby walczyć od odszkodowanie od skarbu państwa, bo działała w dobrej wierze.

Resort środowiska twierdzi, że szczegółowo ustosunkował się do każdego z zarzutów Komisji, przeanalizował wpływ kopalni na obszary objęte programem Natura 2000 i nie znalazł żadnych zagrożeń.

Tymczasem w końcową fazę wchodzi prywatyzacja KWB Konin razem z sąsiednią KWB Adamów. Jutro ostateczne oferty mają złożyć dwie firmy zainteresowane kupnem wszystkich spółek. Pierwsza z nich to PAK, który w połowie należy do skarbu państwa, a w połowie do Zygmunta Solorza. Ten drugi ma także operacyjną kontrolę nad spółką.

Obie kopalnie wraz z 50-proc. pakietem akcji PAK były wyceniane w zeszłym roku na 2 - 2,5 mld zł.

Drugą firmą zainteresowaną kupnem kopalni jest spółka Społem Plus należąca do znanego 12 lat temu biznesmena Ryszarda Janiszewskiego.

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!