Analizujące inwestycje zagraniczne United Nations Conference on Trade and Development podaje, że napływ BIZ do Polski w 2011 roku wyniósł 14,2 mld dol. wobec 9,7 mld rok wcześniej. Jak oceniają specjaliści z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, to skutek m.in. wyników gospodarczych Polski.
- W Polsce śmiejemy się nieco z określenia "zielona wyspa", ale wśród inwestorów jest ono traktowane bardzo poważnie - mówi Bożena Czaja, wiceprezes PAIiIZ. - Podczas spotkań z przedsiębiorcami ze świata wszyscy pytają o dobre wyniki naszej gospodarki. Widać, że robią one wrażenie, szczególnie jak się porównuje z innymi państwami, np. tymi ze strefy euro. To w połączeniu ze stabilnością polityczną daje napływ inwestycji.
W rankingu państw traktowanych jako interesujące miejsca do prowadzenia inwestycji (czołówka rankingu - patrz infografika)
Polska zdystansowała kraje ze swojego najbliższego otoczenia -
Węgry, Słowację,
Czechy. Spośród nich inwestorzy pozytywnie oceniają tylko ten ostatni kraj, który w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej zajął 17. miejsce.
- Powoli wypadamy z koszyka pod nazwą "Europa Środkowo-Wschodnia" - ocenia prezes Czaja. - Poważni inwestorzy nie myślą już regionalnie, ale skupiają się na poszczególnych krajach, jednoznacznie identyfikują Polskę. Jesteśmy od pewnego czasu traktowani inaczej niż np. Węgry. Specyfiką inwestycji w 2011 r. jest ich względne rozproszenie. O poziomie inwestycji nie decydują pojedyncze gigantyczne nakłady na jedno przedsięwzięcie, ale duża liczba średnich przedsięwzięć.
Nowym trendem jest natomiast zakładanie w Polsce centrów outsourcingowych świadczących usługi np. finansowe czy informatyczne dla odbiorców w kraju, ale też na całym świecie. W takie centra w 2011 r. inwestowały w Polsce m.in.: Nordea Bank,
BNP Paribas, rosyjski Luxoft, Credit Suisse, PwC, Bridgestone. Co więcej, w rankingu przeprowadzonym wśród menedżerów międzynarodowych korporacji Kraków został wskazany jako najlepsze miasto na świecie do realizacji takich właśnie projektów.
- Inwestycje w centra outsourcingowe są inwestycjami przyszłościowymi. wpływającymi korzystnie na innowacyjność naszej gospodarki - ocenia prezes Czaja. - Sukces na tym polu odnosimy m.in. dlatego, że w Polsce łatwiej niż gdzie indziej znaleźć wykształconych pracowników, np. informatyków, grafików, prawników, osoby znające jężyki. W porównaniu z Niemcami czy Wielką Brytanią koszt ich zatrudnienia jest znacznie niższy, a jednocześnie zarobki w takich centrach - z punktu widzenia polskiego rynku pracy - są atrakcyjne. Z drugiej jednak strony ryzyko, że centrum takich usług zostanie przeniesione poza Polskę, jest minimalne. Na Ukrainie czy Białorusi nie znajdzie się jeszcze wystarczającej liczby tak dobrze wyedukowanych pracowników. Jednocześnie Bożena Czaja podkreśla, że widać rosnącą determinację samorządowców w pozyskiwaniu inwestorów. - W regionach, w miastach jest głód wiedzy, trafia do nas wiele zapytań, próśb o poradę. Szczególną aktywność widać w przypadku mniejszych miast - tam jest świadomość, jak ważne jest pozyskanie inwestora i stworzenie miejsc pracy. Dlatego widać ogromną aktywność, szczególnie burmistrzów - ocenia.
Wśród inwestycji obsługiwanych przez PAIiIZ najwięcej jest firm pochodzących z
USA, jednak źródła pochodzenia kapitału są bardzo zróżnicowane. W ostatnich latach pojawiają się np. inwestorzy z Chin oraz Indii. Jak wynika z danych Agencji, w Polsce nie ma też dominujących dziedzin gospodarki, w których łatwiej o inwestorów. Pojawiają się firmy z różnych branż: lotniczej, chemicznej, mechanicznej, spożywczej.