Horrendalne ceny za pocztówki wysyłane za granicę. Poczta: To nie nasza wina

Jakub Wątor
18.04.2013 , aktualizacja: 18.04.2013 18:12
A A A Drukuj
Stoisko z pocztówkami

Stoisko z pocztówkami (Fot. Petros Giannakouris AP)

- Dostałem od znajomej z Austrii pocztówkę i na znaczku widniała cena 0,8 euro. Odesłałem jej swoją i byłem w szoku - zapłaciłem 4,60 zł - alarmuje nasz czytelnik. To efekt styczniowej zmiany w cenniku Poczty Polskiej, gdy cena wzrosła o niemal 100 proc. W efekcie cena za wysłanie pocztówki z Polski jest praktycznie najwyższa w Europie.
Pan Tomasz po raz pierwszy w tym roku wysyłał kartkę za granicę. Wcześniej robił to od święta, ale pamiętał, że cena wynosiła 2,40 zł. - Gdy zobaczyłem kwotę 4,60 zł, najpierw myślałem, że to pomyłka. Ale pani na poczcie wyjaśniła, że tak jest od stycznia - mówi nasz czytelnik.

Ale w Iranie jest drożej

Rzeczywiście, Poczta Polska trzy miesiące temu zmieniła ceny za przesyłki. Wśród nich również tę za pocztówki wysłane za granicę. Jej wzrost - z 2,40 do 4,60 zł - zaskoczył wszystkich. Obecna stawka to w przeliczeniu około 1,1 euro. Dla porównania: Francuz za taką usługę płaci 0,80 euro, Brytyjczyk - 0,87 funta (ok. 4,20 zł), Niemiec - 0,75 euro, Hiszpan - 0,53 lub 0,78 euro, a Amerykanin - 1,05 dolara, czyli jakieś 3,30 zł. Nieco drożej za to jest na przykład... w Iranie. Tam klient poczty chcący wysłać pocztówkę za granicę musi zapłacić równowartość 4,63 zł. Australijczyk za kartkę wysłaną do Kowalskiego zapłaci 1,7 dolara australijskiego, czyli 5,54 zł.

To oczywiście tylko porównanie cen za pocztówki zagraniczne. Od nowego roku Poczta Polska wprowadziła zmiany w wielu oferowanych przez siebie usługach.

Czytaj więcej: Poczta Polska zmienia tabele opłat. Szczególnie zdrożeją cięższe listy

Koniec monopolu

Ma to związek z wejściem w życie nowych przepisów. Poczta Polska nie ma już monopolu na listy do 50 gramów. Spółka zareagowała na to nową strategią marketingową - w trakcie przemian są także placówki czy oferta usług innych niż typowo pocztowe.

"Poczta Polska musi generować dochód, ona się musi przekształcić - i na szczęście już zaczęła się przekształcać - z ministerstwa, z urzędu, z biurokracji w firmę, która zaczyna myśleć kategoriami dochodu (...). Wszyscy wiemy, że z tradycyjnych usług pocztowych przychody i dochody będą malały. Poczta nie ma wyjścia - musi stawiać na nowoczesne usługi pocztowe, na kwestie związane z e-usługami czy z kurierem" - wyjaśniał kilka miesięcy temu prezes Poczty Jerzy Jóźkowiak.

Nowe przepisy sprawiły, że Poczta zaczęła rywalizować o zwykłe listy, ale konkurencja wciąż nie wysyła paczek czy listów właśnie za granicę. Po zmianie cennika pojawiły się więc głosy, że w związku z przymusowym początkiem walki o klienta Poczta - by odbić sobie koszty - podnosi ceny za usługi, które wciąż oferuje jako jedyna.

Czytaj więcej: Czy Poczta wytrzyma liberalizację rynku?

Poczta: Wszystko drożeje

Wróćmy jednak do zagranicznych pocztówek. Na cenę składają się: opłata za opracowanie przesyłek na terenie Polski (czyli jej zarejestrowanie przez Pocztę i transport do kolejnego kraju), koszty transportu i/lub koszty tranzytu przesyłek poza terytorium kraju innego niż kraj przeznaczenia (czyli gdy pocztówka do Francji musi jechać przez Niemcy) oraz opłaty końcowe płacone poszczególnym operatorom za opracowanie i doręczenie przesyłek do adresatów.

Poczta tłumaczy, że cena wzrosła, bo wzrosły opłaty za poszczególne z tych składowych. - Opłaty końcowe wzrosły od 28,6 proc. do 96,8 proc. w zależności od systemu rozliczeń prowadzonego z innymi operatorami pocztowymi, tranzyt lądowy i morski zdrożał o 20,5 proc., a transport lotniczy o 10 proc. - wylicza Grzegorz Warchoł z biura prasowego Poczty Polskiej. Dodaje, że pocztówki w żadnym z systemów opłat końcowych, do których należy Poczta, nie są oddzielnie rozliczane. Traktuje się je więc jak zwykłe listy.

Poczta na swoją obronę dodaje, że to pierwsza podwyżka cen za pocztówki zagraniczne od 2006 roku. Wymienione wyżej składowe nie zmieniły się jednego dnia, wzrastały stopniowo. Dlaczego zatem Poczta nie podwyższała cen stopniowo, na przykład o 20 groszy? Nie byłoby to tak bolesne dla klientów, a i sama spółka wizerunkowo tak by nie ucierpiała. - To nie takie proste, jest wiele formalności, musimy zgłaszać to między innymi do UKE - odpowiada Warchoł.

Poczta: Jak spadnie tam, to i u nas

Jest jednak nadzieja na zmiany! Poczta nie wyklucza bowiem obniżek cen. Kiedy może do tego dojść? - Poczta Polska, konstruując swoją ofertę przesyłek listowych i paczkowych wysyłanych za granicę, jest zobowiązana do uwzględnienia w opłatach wszystkich kosztów, które nie są od Poczty zależne. W przypadku jednak, gdy istnieje możliwość ich obniżenia, to znajduje to odzwierciedlenie w cenniku - wyjaśnia Grzegorz Warchoł z biura prasowego. Kiedy zatem ostatni raz taka sytuacja miała miejsce? - pytamy. - Trudno powiedzieć, bo - jak wspominaliśmy - od 2006 roku w ogóle nie zmienialiśmy cen - odpowiada Warchoł.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Komentarze (15)
Zaloguj się
  • Oceniono 37 razy 35

    Ceny pocztówek?
    Z wieloma cenami w Polsce tak jest. Wg mnie mamy np. najdroższe autostrady w świecie. Przejazd samochodem osobowym 60 km z Krakowa do Katowic to 18 PLN. W te i z powrotem czyli 120 km kosztuje 36 PLN czyli równowartość około 8,70 euro.
    120 km = 8,70 euro !!!
    Dla porównania 10-cio dniowa winieta na cały kraj:
    Austria = 8,30 euro
    Słowacja = 10 euro
    Czechy = 310 Kc = ca 12 euro

  • Oceniono 44 razy 20

    A co byście chcieli, w kraju gdzie jeden co znalazł pracę, musi robić na 3 księży i 2 osoby, z rodziny Tuska albo PSL?

  • Oceniono 19 razy 17

    Skoro Poczta jest taka super nowoczesna to jaka jest alternatywa do wypisywania żółtych zwrotek " potwierdzenie odbioru"? Po moim pytaniu do owej nowoczesnej instytucji otrzymałam odpowiedź "nie ma alternatywy". Proszę sobie wyobrazić wysyłkę np. tysiąca PIT'ów gdzie każdy jest opatrzony taką zwrotką.
    Bardzo często korzystam z usług tego molocha, przez firmę lub gdy osobiście idę coś załatwić, i nie widze żadnych zmian. Papierologia i wieczne kolejki jak były tak są.

  • Oceniono 16 razy 14

    Tak jest. Też mam korespondentów za granicą i muszę się ograniczyć, bo tak strasznie nasza poczta podwyższyła ceny opłat za znaczki za granicę, a także np. za listy priorytetowe w kraju. A jak korespondencja
    jest dostarczana i jak długo idzie to wiemy. Czasem list w kraju idzie ponad tydzień. Straszne!

  • Oceniono 17 razy 13

    mało,że znaczki poszły o100% w górę,to płacąc dodatkowo priorytet list dochodzi do Irlandii po uwaga 3 TYGODNIACH! Poczta Polska osiągnęła dno...a od kwietnia dołożyli do paczek pocztwowych 23% VATu,a le jak się okazuje nie od wszystkich-po prostu jeden WIELKI BURDEL POCZTOWY,nastawiony a ograbianie klientów,jak większość w tym dzikim kraju

  • Oceniono 8 razy 8

    minimalna stawka godzinowa w Australii to 16 dolarow, srednia krajoa to jakies 33 dolary. Ile kartek mozna wyslac za godzine pracy?

  • Oceniono 2 razy 2

    Proponuję wszystkim serwis napiszkartke.pl Wysyłają na cały Świat za 3zł a dodatkowo można zbierać punkty za wysyłkę, które później można wymienić na gratisowe wysyłki:)! Bez wątpienia, polecam!

  • Oceniono 2 razy 0

    co tam ceny, najważniejsze że są zwolnieni z płacenia stalinowskiej opłaty od kołchoźnika (radio i telewizor), a jednocześnie są egzekutorami tegoż stalinowskiego haraczu od współobywateli, za co biorą odpowiednią kasę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Podsumowanie dnia w gospodarce
Newsletter

Zamów codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami. Zobacz przykład

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!