W jakiej kondycji jest polski rynek oprogramowania dla MSP? Jesteśmy w bardzo szczególnym czasie nie tylko w branży nowych technologii, ale całej gospodarki. Bardzo optymistyczne prognozy, które ogłaszano w połowie ub.r. najprawdopodobniej nie przełożą się na stan faktyczny, ale możemy założyć, że trendy wzrostu utrzymają się.
Podobnie sytuacja wygląda na rodzimym rynku oprogramowania dla MSP. Ostatnie lata charakteryzowały się dynamicznym rozwojem tego rynku. Wg danych pochodzących z biura doradczo-analitycznego DiS, trend ten ma się utrzymać co najmniej do 2010 r. Pomogą nam w tym środki pochodzące z funduszy unijnych. Np. budżet Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na lata 2007-2013 to 8,3 mld euro. Szacunkowo ok. 10 proc. z tego budżetu to fundusze dedykowane na informatyzację, w tym także dla firm z sektora MSP. Zresztą w popularyzacji środków unijnych jako źródła finansowania informatyzacji przedsiębiorstw mamy swój udział poprzez program Inicjatywy Doradztwa Europejskiego (EUGA), jaki prowadzimy w kilkunastu krajach europejskich, także w Polsce. Staramy się w ten sposób wspierać polskie firmy w dostępie do fachowej wiedzy i pomagać im w pozyskiwaniu finansowania. Inną historią jest to, że zaledwie 4 proc. małych i średnich firm UE stara się o granty, ale sądzę, że najbliższy rok odmieni tę sytuację. Wg naszych szacunków, wydatki na IT w sektorze MSP stanowiły w 2007 r. ok. 16 proc. wartości rynku IT w Polsce.
Czy to już jest poziom maksimum? Czy MSP nadal ma potencjał? To więcej niż wydano rok wcześniej. Sądzę jednak, że ten sektor posiada ogromne pokłady niewykorzystanego potencjału. Biorąc pod uwagę, że w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej udział wydatków na IT sektora MSP to ok. 25 proc. to pozostają jeszcze ogromne rezerwy. Oczywiście aktualna sytuacja wydawać by się mogło nie sprzyja zwiększaniu inwestycji w nowe technologie. Paradoksalnie to właśnie może się okazać najbardziej odpowiedni moment na - rzecz jasna - dobrze przemyślane i trafne decyzje dotyczące informatyzacji.
Od czego należy zacząć decydując się na wybór oprogramowania? Załóżmy, że firma ma na starcie mocno ograniczone fundusze i najchętniej zainwestowałaby tylko w "zło konieczne"? Z wyborem oprogramowania jest jak z
samochodem - powinien być dobrany wg aktualnych potrzeb z marginesem na to, co przyniesie dająca się przewidzieć przyszłość. Więc decyzja musi być rzetelnie przemyślana i poprzedzona analizą procesów w firmie. Nie ma nic gorszego jak kupowanie nieużytecznej technologii, bo wtedy nie widzimy wartości jaką z sobą niesie.
Z kolei menedżerowie, którzy rozpoznają strategiczne znaczenie IT inaczej postrzegają dokonywane przez siebie inwestycje. Co więcej, mają świadomość, że nowe technologie nie są pomocne, jeśli nie mogą być zintegrowane z istniejącymi systemami i narzędziami zarządzania. Rozumieją, że choć obniżenie kosztów jest ważne, to zwiększenie produktywności pracowników i wspieranie procesów biznesowych ma jeszcze większe znaczenie dla organizacji.
No tak, ale żeby wybrać, trzeba cokolwiek wiedzieć na ten temat. Jak firma ma ocenić jaka technologia jest jej potrzebna? To prawda. Nie wyobrażam sobie, aby szef małego zakładu produkcyjnego znał się na informatyce w takim stopniu, aby właściwie wybrać potrzebne mu oprogramowanie. Od tego przedsiębiorca ma nas. W
Microsoft nie tylko sprzedajemy swoje produkty, ale jesteśmy zaufanym doradcą dla naszych klientów. To jest istotne zwłaszcza w trudnych czasach, gdy trzeba efektywnie wykorzystać posiadane rozwiązania i podejmować trafne decyzje inwestycyjne. Dlatego uruchomiliśmy portal poświęcony tylko i wyłącznie małym i średnim przedsiębiorstwom, na którym przedsiębiorcy odnajdą zarówno materiały dotyczące zarządzania, jak i informatyki w firmie oraz szkolenia organizowane przez naszą firmę. Poza tym Microsoft nie jest samotną wyspą, pracujemy z przeszło 8 tysiącami firm partnerskich w Polsce. Tak naprawdę to nasi Partnerzy są tam w terenie i służą radą oraz pomocą firmom, które być może same nie do końca wiedzą, jaka technologia byłaby dla nich najodpowiedniejsza.
W ramach sektora MSP firmy istotnie różnią się między sobą, co do wielkości, złożoności procesów, no i potrzeb, prawda? Zgadza się. Tu z pomocą przychodzi nam Infrastructure Optimization - metodyka, która pomaga w ocenie aktualnego i poprawie stanu infrastruktury IT w przedsiębiorstwie. Bazuje ona na modelach Infrastructure Maturity Model firmy Gartner oraz Architecture Maturity Model autorstwa instytutu MIT. Zaczynamy to narzędzie aktywnie wykorzystywać, aby jak najlepiej oceniać potrzeby naszych klientów. Chodzi przede wszystkim o to, aby myśleli o swoim zapleczu IT, jak o dynamicznym środowisku, które będzie rozwijać się wraz z firmą. Efektem jest długofalowy plan optymalizacji, który prowadzi do większej elastyczności, wydajności i sprawności. Odpowiednio wdrożona dynamiczna infrastruktura IT zwiększa potencjał pracowników i prowadzi do wzrostu konkurencyjności firmy na rynku, czyniąc infrastrukturę IT strategicznym zasobem i partnerem w biznesie.
A co z większymi przedsiębiorstwami? Optymalizacja infrastruktury informatycznej to przede wszystkim wykorzystanie jak najlepiej już posiadanych zasobów i sprzętu. Serwery są takim przykładem gdzie nie wykorzystuje się możliwości pojedynczej maszyny obciążając ją tylko jednym zadaniem - często korzysta się z maksymalnie 15 procent możliwości. Na rynku pojawiły się rozwiązania, które pozwalają uruchomić na jednym serwerze dodatkowe wirtualne urządzenia, które działają niezależnie od siebie. W ten sposób firma nie musi kupować sześciu serwerów tylko jeden. Do tego dochodzą oczywiste oszczędności wynikające ze zmniejszenia zużycia prądu.
Dla przykładu podam, że w 2007 roku przenieśliśmy 25 procent naszych serwerów do środowiska wirtualnego. Dzięki temu, zaoszczędziliśmy prawie 10 milionów dolarów i dziś potrzebujemy tylko czterech osób do zarządzania 3500 maszyn.
To wszystko wiąże się jednak ciągle z wydatkami. Czy inwestycje w IT są w stanie w krótkim czasie przynieść wymierne korzyści? Wydatki na IT to moim zdaniem w dzisiejszych realiach jedna z bardziej trafnych inwestycji, bo informatyka dostarcza narzędzi, które mogą pomóc firmom ograniczyć koszty. Nowoczesne oprogramowanie umożliwia firmom działać bardziej efektywnie i wydajnie. Szybciej zbieramy dane, szybciej obsługujemy naszego klienta, ograniczamy koszty podróży. Poza tym trzeba też patrzeć poza horyzont. Polskie firmy powinny stawać się coraz bardziej innowacyjne. Powinny też wykorzystywać te innowacje, z jednej strony do generowania oszczędności, ale z drugiej do budowania przewagi konkurencyjnej, a w efekcie zajęcia lepszej pozycji startowej na rynku, bo przecież sytuacja ekonomiczna ulegnie prędzej czy później poprawie.
A jak jest w praktyce? Na co małe firmy decydują się najczęściej? W praktyce małe firmy podchodzą do zagadnień związanych z IT dość chaotycznie. Bardzo często po prostu nie potrafią wykorzystać efektywnie posiadanego już oprogramowania. Z reguły zapominają o serwerach. Wynika to często z tego, że przedsiębiorcy wiedzę o IT czerpią jedynie od znajomych, a nie profesjonalnych doradców. Kiedy jednak jednoosobowa firma rozrasta się i przybywa jej komputerów, pojawia się i potrzeba wdrożenia kolejnych narzędzi, które umożliwią sprawne współdziałanie. Poza tym małe firmy często kierują się wyłącznie ceną w momencie zakupu i na przykład decydują się na rozwiązania open source, bo są dostępne za darmo. A dopiero potem okazuje się, że brakuje dla takich wsparcia, brakuje aplikacji, integracja np. z rozwiązaniami mobilnymi jest teoretycznie wykonalna, ale to rozwiązanie dobre, by uzyskać na uczelni zaliczenie, ale nie nadaje się do prowadzenia na nim biznesu itd. Bardzo często jest tak, że kto tanio kupuje ten potem dwa razy płaci...
To jak do inwestycji w IT powinien podejść odpowiedzialny szef firmy? W przypadku kiedy firma się rozwija, najefektywniejsze jest właściwe inwestowanie od początku w produkty solidnej firmy o mocnej pozycji na rynku, najlepiej takiej która ma różnorodne rozwiązania współdziałające ze sobą, oferuje nam stabilność i zapewnia, że jej produkty będą unowocześniane. Takie podejście zapewnia bezpieczeństwo i spokój.