- Wskaźnik zatrudnienia można traktować nie tylko jako swoisty wykładnik kondycji firm z danej branży, ale także barometr nastrojów panujących w danym sektorze. Największe potrzeby rekrutacyjne, a także optymistyczne postrzeganie perspektyw ożywienia gospodarczego można by pod tym względem przypisać przedsiębiorstwom z sektora ubezpieczeń oraz towarzystwom funduszy inwestycyjnych, podczas gdy pokrewna branża, czyli bankowość, najczęściej redukuje zatrudnienie - komentuje Barbara Giemza, kierownik projektu w dziale badań wynagrodzeń w Hay
Polska. Prezes zarządu Hay Group Polska, Mik Kuczkiewicz, dodaje, że w okresie wychodzenia z kryzysu przedsiębiorstwom zależy przede wszystkim na pozyskaniu lub utrzymaniu doświadczonych pracowników. - Dotyczy to przede wszystkim stanowisk ze średniego oraz wyższego szczebla, takich jak specjaliści, menedżerowie oraz dyrektorzy - kwituje.
Firmy, których potrzeby kadrowe decydują o zatrudnieniu dyrektora, jak wynika z badań, najczęściej korzystają z metody direct search, tj. aktywnych i bezpośrednich poszukiwań (46 proc). W mniejszym stopniu, bo w 41 proc. przypadków, korzystają także z usług agencji rekrutacyjnych. Jednocześnie w internetowych serwisach ogłoszeniowych najwięcej ofert
pracy dotyczy stanowisk kierowników sprzedaży, specjalistów, techników i pracowników biurowych. Przykładem rozwoju oferty z tego obszaru może być zawarte w drugiej połowie listopada partnerstwo serwisu Gazetapraca.pl z serwisem społecznościowym Nasza-Klasa.pl. W ramach współpracy oferty z serwisu Agory będą pojawiać się w widgecie na portalu Nasza-Klasa.pl. Serwisy będą także prowadzić wspólne działania marketingowe.
Kolejne dane Hay Group mówią także, że średni czas rekrutacji jednego pracownika wynosi obecnie 62 dni. W kolejnym numerze magazynu "Brief" przyjrzymy się, jak w ciekawy sposób firmy wykorzystują czas rekrutacji do tworzenia wizerunku swojej marki.