Przedawnienie kredytu bankowego

Andrzej Janowski, Gazeta Podatkowa Nr 495 z dnia 2008-10-06
06.10.2008 , aktualizacja: 06.10.2008 16:17
A A A Drukuj
Niespłacone kredyty bankowe przedawniają się dość szybko, bo już po trzech latach. Jeśli jednak bank przed upływem tego terminu wystąpił do sądu lub komornika, to na uniknięcie obowiązku spłaty zadłużenia nie ma raczej co liczyć.
Roszczenie banku o zwrot kredytu ma związek z prowadzeniem działalności gospodarczej przez bank. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata (art. 118 Kodeksu cywilnego). Nie ma przy tym znaczenia, kim był kredytobiorca - przedsiębiorcą czy konsumentem.

Termin przedawnienia zaczyna biec od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 K.c.). Wymagalność to stan, w którym wierzyciel może żądać spełnienia świadczenia od dłużnika. Skoro poszczególne raty kredytu mają ściśle określoną datę spłaty, więc każda z rat przedawnia się po trzech latach począwszy od dnia, w którym powinna zostać spłacona zgodnie z zawartą umową. Przedawnienie każdej raty biegnie co do zasady osobno od momentu jej terminu płatności.

Jeśli kredyt nie jest spłacany, to bank może go wypowiedzieć. Wówczas całość niespłaconego kredytu staje się natychmiast wymagalna. Wraz z upływem terminu wypowiedzenia raty, które nie były jeszcze wymagalne, stają się natychmiast wymagalne. W odniesieniu do tych rat trzyletni termin przedawnienia należy liczyć od dnia, w którym upłynął termin wypowiedzenia kredytu.

Bank ma prawo wypowiedzieć umowę kredytu w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. Takie prawo banku wynika z art. 75 ust. 1 Prawa bankowego (Dz. U. z 2002 r. nr 72, poz. 665 ze zm.). Niepłacenie rat w terminie jest oczywiście niedotrzymaniem warunków udzielenia kredytu. Termin wypowiedzenia umowy kredytu wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy - 7 dni, chyba że w umowie przewidziano dłuższy termin.

Termin przedawnienia może ulec przerwaniu. Nastąpi to np. wskutek wystąpienia przez bank do sądu z pozwem o zapłatę, skierowaniem do komornika wniosku o wszczęcie egzekucji, wystąpieniem przez bank do sądu z wnioskiem o nadanie bankowemu tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności. Po każdym przerwaniu bieg terminu należy liczyć od nowa. Co więcej, w okresie, gdy sprawa znajduje się w sądzie lub u komornika, termin przedawnienia w ogóle nie biegnie.

Ponadto bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje (art. 123 § 1 pkt 2 K.c.). "Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 K.c. występuje w wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące" - stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 marca 2003 r., sygn. akt I CKN 11/2001. Przerwanie przedawnienia może więc nastąpić w trakcie prowadzonych z bankiem rozmów na temat odroczenia zapłaty rat, umorzenia części zobowiązań itp.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX