Latanie małymi prywatnymi samolotami lub śmigłowcami to, w porównaniu z
samochodem, wielka wygoda i szybkość podróżowania, niezależność od rozkładów lotów linii lotniczych, możliwość przyjazdu na lotnisko na chwilę przed odlotem, krótkie odprawy i co za tym idzie swoboda gospodarowania czasem. Małym samolotem można też wylądować na małym lotnisku, które może być położone bliżej celu podróży, a opłaty za korzystanie z niego są dużo niższe niż na dużym lotnisku komunikacyjnym, nieraz zresztą nie ma ich wcale. Przemawia też za tym rachunek ekonomiczny. Przy częstych podróżach bardziej opłacalna jest inwestycja we własny samolot niż regularne korzystanie z usług linii lotniczych. Do popularyzacji prywatnego lotnictwa przyczynia się też wzrost zamożności części polskiego społeczeństwa. Dostrzegli to deweloperzy realizujący inwestycje dedykowane zamożnym miłośnikom lotnictwa, czego przykładem jest
Mazury Residence - kompleks rezydencji nad jeziorem Niegocin, do którego oprócz przystani jachtowych, kortów tenisowych i stajni należy też lotnisko dla małych samolotów. Również w centrach wielkich miast powstają apartamentowce z lądowiskami śmigłowcowymi na dachach.
Czym latać? Lekkie samoloty - w Polsce często określane archaicznym przedwojennym terminem „awionetki”, a na świecie samolotami lotnictwa ogólnego (General Aviation) - dzielą się na kilka kategorii. Podział ten odzwierciedla ich możliwości pod względem rozwijanej prędkości, zasięgu, liczby przewożonych pasażerów i wyposażenia radionawigacyjnego pozwalającego latać w gorszych warunkach atmosferycznych. Co zrozumiałe, im bardziej skomplikowany samolot o większych możliwościach, tym droższy. Lekkie samoloty stają się coraz doskonalsze, moc silników i komfort lotu nimi wzrasta, a wyposażenie staje się coraz doskonalsze, włącznie z dużymi ekranami ciekłokrystalicznymi, na których prezentowane są wszystkie parametry lotu, wypierającymi analogowe „zegary”.
Pierwszą, najliczniejszą grupę stanowią jednosilnikowe samoloty napędzane silnikami tłokowymi, zabierające prócz pilota najczęściej trzech pasażerów. Najpopularniejsze wśród nich są amerykańskie samoloty Cessna 172 i 182. Są to konstrukcje jeszcze z lat 50. ubiegłego stulecia, produkowane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy i stale modernizowane. Cessna 172, najpopularniejszy chyba lekki samolot na świecie, rozwija prędkość przelotową 226 km/h i ma zasięg 1289 km. Innymi chętnie kupowanymi lekkimi samolotami są amerykańskie pipery. Najpopularniejszym modelem jest czteromiejscowy PA-28 Archer. Nowy kosztuje ok. 300 tys. USD, 20-letni - 75 tys. Popularne też są czteromiejscowe francuskie samoloty Socata TB-10 Tobago i TB-20 Trinidad.
Coraz większą popularność, również w Polsce, zyskują też nowocześniejsze produkcje, jak Cirrus SR 22. Ten samolot o konstrukcji kompozytowej ma znacznie bardziej opływową sylwetkę i mocniejszy silnik, dzięki czemu rozwija znacznie większą prędkość, dochodzącą w najmocniejszej wersji do 396 km/h, a zasięg wynosi 1943 km. Bezpieczeństwo zwiększa spadochronowy system ratowniczy pozwalający bezpiecznie sprowadzić uszkodzony samolot na ziemię.
Największą zaletą takich samolotów jest zdolność do operowania z niewielkich nieutwardzonych lotnisk (to większość małych lotnisk w Polsce). Koszt godziny lotu to ok. 300-600 zł, koszt hangarowania - 1000 zł miesięcznie (zależy od lotniska), koszt ubezpieczenia waha się od 2 do 10 tys. zł. Cena netto litra benzyny lotniczej Avgas 100 LL wynosi ok. 5 zł.
Drugą kategorię stanowią samoloty większe, jak Piper Mirage, z turbodoładowanymi silnikami o większej mocy, chowanym podwoziem, ciśnieniową kabiną i pełnym wyposażeniem do lotów IFR (według wskazań przyrządów), w skład którego wchodzą odbiorniki systemu VOR/ILS (pozwalające latać drogami lotniczymi z wykorzystaniem naziemnych pomocy radionawigacyjnych VOR), radar pogodowy, pozwalający omijać chmury burzowe i inne niekorzystne zjawiska atmosferyczne i instalacja przeciwoblodzeniowa, umożliwiająca lot w warunkach oblodzenia. Zabierają prócz pilota pięciu pasażerów. Mogą latać z prędkością przelotową 395 km/h, a zasięg z obowiązkową rezerwą paliwa na 45 minut lotu wynosi 2490 km. Cena takiego samolotu to prawie 1 mln USD.
Najwyższa półka wśród samolotów jednosilnikowych to samoloty napędzane silnikiem turbośmigłowym, jak francuska Socata TBM 850 czy amerykański Piper Meridian. Latają z prędkością 480-590 km/h na wysokościach rzędu 7-8 tys. m. Zasięg wynosi od 1800 do 2900 km. Kosztują ponad 2 mln USD, ale
maszyny te konkurują już ze znacznie droższymi w zakupie i eksploatacji samolotami odrzutowymi.
Inną kategorią są lekkie samoloty dwusilnikowe, jak Piper PA-34 Seneca czy Raytheon B58 Baron. Dwa silniki zapewniają większe bezpieczeństwo, ponieważ w przypadku awarii jednego silnika mogą kontynuować lot na drugim. Do latania nimi potrzebne są uprawnienia do pilotowania samolotów wielosilnikowych (multi engine rating). Dziś te samoloty nieco tracą na popularności za sprawą wzrostu osiągów i niezawodności samolotów jednosilnikowych, które przy niższych kosztach oferują podobne możliwości.
Śmigłowce Choć coraz popularniejsze, są droższe w zakupie i eksploatacji, latają wolniej i mają mniejszy zasięg niż porównywalnej wielkości samoloty, ale są niezastąpione w podróżach biznesowych na krótszych dystansach, ponieważ są niezależne od sieci lotnisk i umożliwiają dotarcie bezpośrednio do celu podróży, mogąc wylądować na niewielkim skrawku wolnego terenu.
Dwa najpopularniejsze w Polsce śmigłowce używane do podróży biznesowych to amerykański Robinson R44 i francusko-niemiecki Eurocopter EC-120 Colibri. Najbardziej znany z robinsonów to Błękitny 24 stacji TVN 24. Jest to prosty śmigłowiec, jeden z najtańszych na rynku, napędzany silnikiem tłokowym o mocy 245 KM. Zabiera, prócz pilota, trzech pasażerów, rozwija prędkość przelotową 200 km/h i ma zasięg 560 km. Koszt nowego to około 425 tys. USD. EC120 jest maszyną większą, mogącą prócz pilota zabierać 4 pasażerów. Napędzana silnikiem turbinowym o mocy 504 KM. Prędkość przelotowa wynosi 223 km/h, a zasięg 710 km. Zaletą EC 120 i innych śmigłowców Eurocoptera jest wirnik nośny o krótkich, sztywnych łopatach i otunelowane śmigło ogonowe, co zapewnia bezpieczeństwo na ziemi (brak ryzyka uderzenia łopatą wirnika czy śmigła ogonowego) i bardzo niski poziom hałasu.
General Aviation rośnie w siłę Coraz więcej ludzi biznesu decyduje się na podróżowanie własnymi samolotami lub śmigłowcami. Własne lub leasingowane samoloty mają Jan Kulczyk, Zygmunt Solorz czy Leszek Czarnecki. Ale też szefowie mniejszych firm. Jan Pawlik, prezes firmy JP Granit, do podróży biznesowych, głównie między siedzibą firmy w Ostrowcu Świętokrzyskim a kamieniołomami w Strzelinie, wykorzystuje śmigłowiec Robinson R44. Zarząd firmy Stolbud Włoszczowa, produkującej stolarkę okienną, korzysta ze śmigłowca Eurocopter EC-120. Przemysław Panas, właściciel firmy Panas Transport, specjalizującej się w transportach ładunków ponadgabarytowych, i miłośnik lotnictwa
podróże służbowe odbywa najczęściej za sterami własnej Cessny 182.
Blaski i cienie Niestety małe samoloty i śmigłowce nie mają samych zalet. Podlegają większym ograniczeniom niż duże samoloty pasażerskie. Ponieważ latają niżej, nie przeszkadzają im chmury pyłu wulkanicznego, występujące stosunkowo rzadko, są jednak bardziej wrażliwe na znacznie częściej występujące złe warunki atmosferyczne, jak chmury, opady, niskie temperatury i wiążące się z tym oblodzenie (w instalację przeciwoblodzeniową wyposażone są większe i droższe samoloty). Z tych względów w naszym klimacie większość lekkich statków powietrznych zimę spędza głównie w hangarach
Zakup czy leasing? Statku powietrznego nie trzeba koniecznie kupować. Leasing samolotu klasy Cessny 172 zaczyna się od 10 tys. zł miesięcznie. Popularnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla właścicieli będących pilotami, jest też fractional ownership, czyli współwłasność. W Polsce zajmuje się tym firma Sky Share, oferująca w programie Sky Share Club samoloty Cirrus SR22T oraz - od 2012 r. - Cirrus SF50. W tego typu programie samolot podzielony jest na kilka udziałów (w Sky Share Club osiem) i każdy uczestnik programu kupuje określoną liczbę udziałów w konkretnym samolocie, odpowiadającą jego potrzebom, czyli liczbie godzin użytkowania rocznie. Wraz z zakupem udziału otrzymuje prawo korzystania z wszystkich pozostałych samolotów uczestniczących w programie i na zasadzie wzajemności oddaje swój samolot do dyspozycji pozostałych współwłaścicieli, dzięki czemu możliwość korzystania z samolotu nie jest ograniczona jego użytkowaniem przez innego współwłaściciela lub prowadzonymi pracami obsługowymi. Po określonym czasie (4-5 lat) samolot jest sprzedawany, a pieniądze z transakcji dzielone proporcjonalnie do posiadanych udziałów w samolocie. Dlatego w praktyce zakup udziału nie różni się od posiadania samolotu w całości, lecz jest od niego znacznie korzystniejszy finansowo, ponieważ udziałowiec ponosi koszty utraty wartości samolotu i jego utrzymania tylko w części, która jest jego własnością, a nie całości samolotu. Uczestnictwo w takim programie oferuje wszystkie korzyści związane z posiadaniem samolotu jak minimalne bezpośrednie koszty operacyjne, tj., paliwo, opłaty lotniskowe, obsługa techniczna i ewentualnie koszty zatrudnienia pilota według stawek rzeczywistych, przy zachowaniu proporcjonalności nakładów inwestycyjnych i kosztów stałych do potrzeb. Koszt godziny lotu jest od 30 do 50 proc. niższy od kosztów przewozu przez operatorów typu air taxi.