Kiedyś pouczał ich Zachód, dziś sami nie szczędzą krytyki starej UE

mapi
24.11.2011 , aktualizacja: 24.11.2011 13:15
A A A Drukuj
Jeszcze do niedawna kraje Europy Środkowej, które weszły do UE po 2004 roku, musiały z pokorą wysłuchiwać reprymend i dobrych rad ze strony starszych członków Wspólnoty. Jednak po wybuchu kryzysu w strefie euro role się odwróciły - dzisiaj to Słowacy, Węgrzy i inni głośno krytykują kraje Europy Zachodniej za rozrzutność, doprowadzenie do ogromnego kryzysu gospodarczego i niezdolność do poprawy sytuacji w strefie euro
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta

- Najbardziej zadłużonym krajom strefy euro powinno się pozwolić bankrutować. Pożyczanie im pieniędzy tylko po to, aby mogły spłacić swoje poprzednie długi, blokuje ich szanse na rozwój i nie prowadzi do niczego dobrego - powiedziała w sierpniu ubiegłego roku premier Słowacji Iveta Radiczova wkrótce po tym, gdy parlament w Bratysławie nie zgodził się na finansowy udział Słowacji w wartym 110 mld euro pakiecie pomocowym dla Grecji. Słowacja odmówiła w nim udziału jako jedyny kraj strefy euro, czym naraziła się na ostrą krytykę krajów starej UE. Niezrażona premier Słowacji zapowiedziała, że zwróci się o oficjalne przeprosiny dla narodu słowackiego od Ollego Rehna, unijnego komisarza ds. ekonomii i polityki monetarnej, który najmocniej krytykował decyzję Słowacji.

Charyzmatyczną panią premier z miejsca pokochała bardziej eurosceptyczna część unijnego społeczeństwa i internauci. Radiczova doczekała się nawet własnego fanklubu na Facebooku zatytułowanego dosadnie: ''Jedyny europejski polityk z jajami''

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!