Właściciel polskiego Burger Kinga i KFC otworzy w tym roku ponad sto restauracji

mapi, PAP
07.01.2013 , aktualizacja: 07.01.2013 15:54
A A A Drukuj
Obecnie Grupa AmRest ma na całym świecie 770 restauracji

Obecnie Grupa AmRest ma na całym świecie 770 restauracji (Wyborcza.biz)

Grupa AmRest, do której w Polsce należą lokale sieci KFC, Starbucks, Pizza Hut i KFC, ogłosiła, że w tym roku zamierza otworzyć ponad sto restauracji. - Nakłady inwestycyjne na nowe otwarcia i renowacje wyniosą ponad 400 mln zł - mówi Wojciech Mroczyński, członek zarządu Grupy AmRest
Obecnie Grupa AmRest ma na całym świecie 660 restauracji, z czego w Polsce działa 280 placówek. Najwięcej, bo aż 167, jest w naszym kraju restauracji KFC. Oprócz tego do AmRest należy 57 pizzerii Pizza Hut, 32 kawiarnie Starbucks i 28 barów Burger King. Notowana na warszawskiej GPW spółka, która oprócz Polski działa też w USA, Czechach, Rosji, Bułgarii, Serbii, Chorwacji, Hiszpanii, we Francji i na Węgrzech, rozwija się bardzo szybko - w ubiegłym roku otworzyła ok. 75 nowych placówek, w tym roku chce otworzyć kolejnych sto. Skupi się przy tym przede wszystkim na chińskim rynku - pod koniec grudnia AmRest kupił 51 proc. udziałów chińskiej spółki Blue Horizon Hospitality Group posiadającej kilka sieci działających w Państwie Środka. - W październiku otworzyliśmy swoją pierwszą w Chinach restaurację La Tagliatella, przygotowujemy się do otwarcia drugiej. Nie był to idealny moment na akwizycję w Chinach, bo najpierw chcieliśmy się przekonać o potencjale rozwoju tych otwarć. Doszliśmy jednak do wniosku, że inwestycja w Blue Horizon jest dla nas atrakcyjna niezależnie od sukcesu La Tagliatella - mówi Mroczyński i dodaje, że AmRest chce podbić Chiny swoim konceptem casual dining wzorowanym na amerykańskich restauracjach.

To właśnie włoskich restauracji La Tagliatella ma w najbliższym roku przybyć najwięcej - oprócz Chin będą powstawały nowe lokale tej marki m.in. w USA i Niemczech.

Dodatkowo AmRest nie wyklucza dalszych przejęć. - Niewykluczona jest kolejna akwizycja czy to związana z La Tagliatella, czy KFC, czy jakąś własną marką. Chętnie przejęlibyśmy coś w Rosji, ale nie jest łatwo znaleźć dobry podmiot. Interesuje nas rynek turecki, jednak możliwości atrakcyjnych przejęć na tamtym rynku są ograniczone, nasycenie rynku jest już dość duże - mówi Mroczyński.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Komentarze (16)
Zaloguj się
  • Oceniono 46 razy 32

    Dziennikarze! Myślcie! Przestańcie te bary nazywać "restauracjami". To, że marketingowcy tych firm w ten sposób "upgrade'ują" swoje bary nie oznacza, że nie powinniście nazywać rzeczy po imieniu.

    W restauracji jest kelner. W barze kupuje się przy kontuarku.

  • Oceniono 27 razy 17

    Czego ten z dvpy wzięty artykuł nie wyjaśnia: w 1993 Henry J. McGovern, Donald M. Kendall (ojciec i syn) oraz Christian R. Eisenbeiss postanowili zrobić troche kapuchy w demoludach, gdyż post-sowieckie ludki małpuja Amis jak tra-la-la. Założyli we Wrocławiu American Restaurants Services czyli AmRest. Dostali prawa do otwierania punktów Kentucky Fried Chicken (KFC) oraz Piza Hut w zachodniej Polsce. Poszło im dobrze, więc w 1998 zaatakowali punkty KFC i Pizza Hut w Czechach. W 2001 przejęli istniejącą International Fast Food Polska, speców od punktów Burger King w Polsce. Zdając sobie sprawę, jaki syf sprzedawał Burger King w swoich punktach, zamienili je dość szybko na punkty KFC. Ci czterej Amis zrobili podobny myk na Węgrzech, w Rosji, Bułgarii, Serbii i Chorwacji - frajerów tam dalej nie brak :)

    Tak czy owak - stary, przegrzany olej używany do pieczenia tego badziewia jest RAKOTWÓRCZY !!!

  • Oceniono 9 razy 5

    Jeśli ktoś chce jeść to ich "guano" to niech otwierają.

    Normalny, świadomy człowiek wie, że tam nie ma nic pożywnego dla organizmu.

    Resztki kurczaków szprycowanych hormonami, pieczywo z soją modyfikowaną genetycznie, cola z syropem fruktozowo-glukozowym (powoduje otyłość) i inne substytuty jedzenia.

  • Oceniono 4 razy 2

    Czytam sobie te wypowiedzi i jak zwykle w tematach gastronomicznych wypowiadają się osoby, które pojęcia nie mają o tym a opierają się głownie na plotkach. rabin_szechter piesz: "A mieliśmy zdrowe i tanie bary mleczne.
    Komu to przeszkadzało..." - Tanie? Na pewno. Zdrowe? Nie koniecznie. Jak byłem w Liceum Gastronomicznym i mieliśmy praktyki w różnych tego typu miejscach to się napatrzyłem. Zdrowe te potrawy z nazwy. Przygotowanie. Tragedia. Brud. Niejednokrotnie jak w "Misiu". Gastronomia sieciowa choć wcale nie najzdrowsza (z tym się zgadzam) w dbałości o czystość przerasta wspomniane bary mleczne. Standardy i procedury wewnętrzne są tam bardzo rygorystyczne. Jeśli jest gdzieś syf to prędzej czy później kierownik takiego lokalu wylatuje bo zniszczy go wew. dział audytów. Jak czytam wasze wypowiedzi to przypomina mi się jak kiedyś jadąc pociągiem usłyszałem rozmowę 2 studentów. Jeden drugiemu opowiadał jak jego kolegi kolega pracował w Pizza Hut i widział jak kierownik skupuje zaschnięty ser, który nie został sprzedany w markecie. Bzdura. Kierownicy wszystko musza kupować przez magazyn centralny więc kolega, kolegi widzieć tego nie mógł. Takie bzdury opowiadają ludzie którzy zostali zwolnieni bo nie chciało się im pracować. A praca tam łatwa nie jest. Później tacy jak Wy, nie mający pojęcia o rzeczywistości powtarzacie to , naiwnie w to wierząc. Pracowałem 11 lat w Pizza Hut. Zaczynałem jako kelner, kucharz i skończyłem jako Kierownik Restauracji. Mam więc podstawy by się wypowiadać na ten temat. Nie wszystko jest tam ok. Jak w każdej pracy. Ja tam nauczyłem się wiele.

  • Oceniono 2 razy 2

    Przepraszam za naiwne pytanie, ale... czy w Polsce siec "KFC" jest inna od sieci "Pizza Hut i KFC"? (cytat: "Grupa AmRest, do której w Polsce należą lokale sieci KFC, Starbucks, Pizza Hut i KFC"...), czy tez autor mial cos innego na mysli?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX