Polskie produkty spożywcze podbijają podniebienia Europejczyków

ms
16.01.2013 , aktualizacja: 16.01.2013 13:36
A A A Drukuj
Gazetka Lidl reklamująca tydzień polski, który odbył się w połowie ubiegłego roku w Irlandii.

Gazetka Lidl reklamująca tydzień polski, który odbył się w połowie ubiegłego roku w Irlandii. (Lidl)

W 2012 roku padł rekord pod względem eksportu polskiej żywności za pośrednictwem dużych sieci handlowych. Jego wartość szacowana jest przez Polską Organizację Handlu i Dystrybucji na 5 mld zł - oznacza to podwojenie sprzedaży w ciągu ostatnich trzech lat. Prym w promocji polskiej żywności za granicą wiedzie brytyjskie Tesco.
Jednym z największych eksporterów polskiej żywności jest brytyjskie Tesco - w 2012 roku sieć wyeksportowała polską żywność do krajów na całym świecie za 1,7 mld zł. Tylko w ostatnim przedświątecznym tygodniu sklepy Tesco na Wyspach sprzedały o 40 proc. więcej produktów polskich marek w porównaniu z analogicznym okresem roku 2011. Z kolei cały grudzień 2012 roku to o 25 proc. większa sprzedaż polskich artykułów. Do większej sprzedaży przyczyniła się szersza gama produktów - tylko w listopadzie w Tesco w Wielkiej Brytanii pojawiło się 75 nowych produktów.

- W 600 sklepach na terenie Wielkiej Brytanii dostępnych jest 250 produktów z samej tylko kategorii żywności paczkowanej - mówi Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska. A co można kupić w sklepach Tesco poza granicami Polski? - Hitami sprzedażowymi są m.in. ptasie mleczko Wedla, ogórki Dawtona, czekolady Wawel, soki Tymbark czy majonez Winiary - dodaje Sikora. Wśród popularnych produktów znalazły się także m.in.: napoje Caprio, pasztety Drosed, słodycze Jutrzenka i Goplana, ciasta Gellwe, napoje Frugo, Kubuś, musztardy i sałatki Kwidzyn, mleko Łaciate, dania gotowe Łowicz i Pamapol, makarony Lubella, konserwy Neptun, przyprawy Prymat czy sosy i zupy Winiary.

- Korzystając z naszej skali, możemy pomagać polskim producentom eksportować swoje produkty nie tylko do Wielkiej Brytanii, ale i do sklepów Tesco w 12 krajach Azji i Europy - skomentowała Lucy Neville-Rolfe, dyrektor Grupy Tesco ds. korporacyjnych.

Eksportują także inni

Więcej eksportują także inne sieci handlowe. Wśród nich jest m.in. Lidl, który polskie produkty wysyła do Czech, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Słowenii czy na Węgry. Na początku stycznia forsal.pl podał, że w eksporcie polskich produktów pomagają także Biedronka, Kaufland, Carrefour czy Auchan.

- Wielu naszym partnerom handlowym współpraca z Biedronką pomogła stworzyć zaplecze pozwalające na rozpoczęcie eksportu swojej produkcji na inne rynki. Dzięki naszemu wsparciu na półkach supermarketów należącej do Grupy Jeronimo Martins, portugalskiej sieci Pingo Doce i nie tylko, goszczą polskie produkty - mówi Anna Papka, menedżer ds. relacji zewnętrznych z Jeronimo Martins Polska. Wśród produktów, które cieszą się dużą popularnością w Portugalii, są m.in. polskie ogórki konserwowe, kapusta, jabłka, ser żółty, wędliny i piwo. Chętnie kupowane są również produkty mleczne, np. jogurty. - Oferta polskich produktów w portugalskich sklepach jest wciąż wzbogacana - zaznacza Papka.

- Chętnie wspieramy polski eksport, otwierając dostawcom, z którymi współpracujemy, możliwość dostarczania swoich produktów na półki sklepów Lidl w wielu krajach Europy. W 2011 roku wyeksportowaliśmy produkty marek własnych Lidl od polskich dostawców na kwotę prawie 1 mld zł, czyli o blisko 40 proc. więcej niż w roku poprzednim. W 2012 roku rozwijaliśmy eksport równie intensywnie - mówi Anna Biskup, PR Manager Lidl Polska. Jakie produkty z Polski eksportuje sieć Lidl? - Największą część naszego eksportu stanowią produkty spożywcze marek Lidl. Hitami eksportowymi są przede wszystkim nabiał, np. sery Bluedino, jogurty Fruit Jumbo, śmietany, twarogi Pilos, wędliny Pikok i świeże mięso marki Świeża Porcja - dodaje Biskup.

Kto kupuje polskie produkty?

- Polskie produkty kupują zarówno Brytyjczycy zainteresowani poznawaniem nowych smaków, jak i liczna Polonia. Są na Wyspach sklepy, gdzie nawet 5-10 proc. stałych klientów stanowią właśnie Polacy - mówi rzecznik Tesco. Jak się okazuje, produkty z Polski dostępne były przed świętami po obniżonych cenach, a wybrane produkty także w ofertach promocyjnych typu "3 sztuki za 1 funta".

Z Lidla większość produktów z Polski trafia do państw z naszego regionu. Od kilku lat artykuły mogą kupować mieszkańcy Czech, Słowacji Węgier, Słowenii, Chorwacji, Rumunii i Bułgarii. - Polskie specjały trafiają również do krajów Europy Zachodniej, m.in. do Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie organizowane są Tygodnie Polskie. Europa doceniła wysoką jakość polskich produktów. Obserwujemy duże zaufanie względem polskich produktów ze strony Europejczyków, co tylko potwierdza słuszność ciągłego rozwoju eksportu, który zamierzamy kontynuować - podkreśla PR Manager sieci Lidl.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

  • 1
Komentarze (137)
Zaloguj się
  • Oceniono 124 razy 90

    Artykul nawet moglby byc ciekawy, tylko po co w tytule slowo PODBIJA ?
    Wlasnie uzywajac takich zwrotow Gazeta Wyborcza stala sie tabloidem.

    Zwlaszcza, ze tego typu okreslenia nijak sie maja do rzeczywistosci. Export artykulow spozywczych wartosci 5 miliardow zlotych (1,2 mld Euro) to bardzo niewiele.
    Np. taka Austria majaca 5 x mniej mieszkancow niz Polska exportuje zywnosc o wartosci 37 miliardow zlotych ( 9 mld. Euro).

    Po co wiec ta EGZALTACJA ?

  • Oceniono 58 razy 40

    Mieszkam w Czechach i pewnego razu wybrałem się do Lidla z postanowieniem, iż kupię "coś polskiego", albo ten Lidl był biedny, albo ja ślepy, a może zapomniałem rozumieć polskie słowa. Żadnej marki rodem z Polski nie znalazłem. Owszem opisy produktów po polsku są, może rzeczywiście coś tam produkuje się w jakiejś fabryczce na potrzeby Lidla, ale na pewno nic uznanego na polskim rynku, dlatego kupiłem knedliky, utopence, staropramen i i wróciłem do domciu, włączyłem na DVD Kargulów z Pawlakami i dopiero przez chwilę poczułem się jak w domu :)

  • Oceniono 65 razy 31

    Produkt podaza za klientem ergo polska zywnosc podaza za emigrantami. To niestety podstawa "sukcesu" polskich produktow, szczegolnie widoczna w Niemczech, gdzie polskie artykuly pojawiaja sie w okresie zbiorow szparagów, winogron, truskawek etc.

  • Oceniono 64 razy 30

    Co za kretyńskie bzdury!!!
    Zastanówcie się KTO kupuje te polskie produkty za granicą!!!!! Anglicy, Niemcy, Francuzi ??? Nie , oni to 5 -10 % kupujących!! Reszta to Polacy na emigracji! Po kiego grzyba piszecie takie pierdoły, propaganda jak za Gierka. Hahahahaa, tylko ludziom wodę z mózgu robicie , wy cioły haftowane.

  • Oceniono 95 razy 23

    Mleko, majonez, musztarda - oto polski eksport, polska gospodarka, polska rola w światowym podziale pracy. Mamy z czego być dumni. A wywożenie za granicę czegokolwiek oznakowanego nazwą "Wedel" powinno być zabronione jako pogarszanie już i tak fatalnej opinii o tym bantustanie. To, co się teraz sprzedaje pod tą marką, to obelga dla założyciela firmy.

  • Oceniono 29 razy 17

    jak pięknie! oczywiście to nie polskie odpowiedniki bmw, mercedesów, płaskich kineskopów, wiertarek i innych urządzeń technicznych, zaprojektowanych i wyprodukowanych w Polsce. niedługo żurkiem, kabanosami, i tzw polskim jadłem będziemy z trudnością konkurowali z Tajlandią i innym Gabonem. sorry. Europa zachodnia, północna, usa, kanada, chiny, Japonia, Korea, odjeżdżają od siermiężnej Polski PO/PiS daleko w przód. poza pyskowaniem i coraz bardziej opresyjnym państwem co my w ogóle robimy z sensem dla siebie i Europy? :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX