"Stolik paleta" za 499 zł vs paleta za 22 zł, czyli hipsterskie spojrzenie na handel. "Liczy się pomysł" czy "zarabianie na głupocie"?

Damian Szymański
10.03.2014 15:42
Fotel na popularnej stronie ogłoszeń lokalnych kosztuje 200 zł. W

Fotel na popularnej stronie ogłoszeń lokalnych kosztuje 200 zł. W "hipsterskim" sklepie cena jest już 1000 zł wyższa. (Fot. Tablica.pl)

"Less is more! Stolik paleta to idealne rozwiązanie dla wszystkich miłośników prostych rozwiązań we wnętrzach. Sprawdzi się zarówno w ascetycznym lofcie, jak i przytulnym mieszkanku w stylu vintage" - czytamy na jednym z portali sprzedających designerski asortyment do wnętrz. Stolik paleta kosztuje 499 zł. To dużo? - Nie wiem, co skłania ludzi do kupna takich rzeczy, ale wiem, że mamy głód rzeczy pięknych i jeżeli dla kogoś cena nie gra roli, skusi się - mówi nam Paweł Lipiec, specjalista ds. e-commerce.
Designerski świat mebli może zaskoczyć. PRL-owskie fotele, stare stoły, poobdzierane szafki - kiedyś były to rzeczy powszechnie dostępne, za które dzisiaj płaci się krocie. Skąd się to bierze? - W Polsce od jakiegoś czasu dominuje moda na rzeczy handmade, zrobione w domu. Jako społeczeństwo dorastamy również, żeby płacić coraz więcej za ładne rzeczy. Mamy ich głód po latach komuny, kiedy wszyscy chodzili w trzech takich samych parach sweterków - tłumaczy Paweł Lipiec, specjalista od handlu w internecie. Ile jesteśmy w stanie zapłacić za designerski produkt? Porównaliśmy cenę hipsterskiego stolika z jego surową wersją. Stolik paleta kosztuje 499 zł.



A ile kosztuje główny surowiec? Zwykłą europaletę kupimy już za 11 zł. Jeżeli nie wliczymy ceny za jej obróbkę, różnica wynosi dokładnie 488 zł. - Są firmy, które zajmują się wyłącznie produkcją mebli z palet. I nie chodzi tutaj o cenę samej palety czy dodanie kółek i odmalowanie. Płaci się za pomysł. Jak jeszcze ten produkt jest ekologiczny, ceny mogą szybować w górę - mówi Lipiec. Pojawiają się jednak głosy krytykujące hipsterskie produkty. - Nie wiem, jak można zapłacić tyle pieniędzy za głupią paletę z kółkami. To jest zarobek na debilizmie innych osób - oburza się @maotle, komentator na jednym z forów.Źródło: Allegro.pl

Meble kiedyś powszechnie dostępne w prawie każdym domu, dzisiaj odnowione z nazwiskiem projektanta warte są krocie. Skąd wzięła się moda na przerabianie starych PRL-owskich mebli? - Mają przede wszystkich duszę - mówi Dorota Józiak, absolwentka wzornictwa przemysłowego wrocławskiej ASP. - Obserwujemy wielki boom na polski design lat '60. Odnowione meble z tamtego okresu sprzedają się bardzo dobrze. Osoby, które się tym interesują, wiedzą, co jest trendy i ile można na tym zarobić - tłumaczy pani Dorota.



A zarobić można całkiem dużo. Popularny w PRL model fotela, produkowany masowo w latach 60., pomysłu Józefa Chierowskiego, dostępny w jednym z designerskich sklepów kosztuje 1,2 tys. zł. - Klasyka PRL-68. Posiada autentyczną nalepkę fabryczną. Mebel z duszą, w nowym ciele gąbki, pasów i tapicerki - czytamy w opisie fotela. Taki sam fotel na stronie ogłoszeń lokalnych kosztuje o tysiąc złotych mniej.

Nie wszystkim to jednak odpowiada. "W jednym z tych hipsterskich sklepów widziałem pieniek drzewa pomalowany na czerwono. Kosztował około 700 zł. Jeżeli ktoś nie ma co zrobić z pieniędzmi, to kupuje takie rzeczy. Według mnie to tak, jakbym kupił t-shirt za 10 zł na rynku, pomalował go sprayem, zrobił dwie dziury i sprzedał po 120 zł jako genialny dizajnerski produkt" - kpi na forum internetowym @maotle. "Zupełna fanaberia i po prostu głupota" - kończy.

Źródło: Tablica.pl

Dlaczego te sklepy robią aż taką furorę wśród niektórych grup? - Najważniejsza jest moda, a ona ceni oryginalność. Jeżeli coś się wyróżnia spośród miliona sieciówek, to jego cena automatycznie idzie w górę. Znaczenie ma też to, gdzie dany produkt został kupiony. Wiadomo, lans jest najważniejszy - puentuje Dorota Józiak.

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • 40
  • 27
Komentarze (257)
Zaloguj się
  • ozezty

    Oceniono 1005 razy 903

    To nie są "fotele z PRL". To są dobrze zaprojektowane fotele. Odważcie się w końcu przyznać, że wtedy, przed rokiem 1989 działo się sporo ciekawych rzeczy, powstawały bardzo dobre projekty. Ludzie zawsze tworzyli, również w PRL.

  • Oceniono 294 razy 218

    Frajerów nie sieją, sami rosną. Jak ktoś chce płacić 500 za paletę, to niech sobie płaci i się później chwali przed znajomymi jaki to on modny jest :P

  • Oceniono 225 razy 151

    Ja nie widzę niczego niezwykłego.Równie dobrze można pokazać szmaty z firmy LLP i porównać z czego są zrobione.
    TO JEST DOPIERO GŁUPOTA!
    A przy okazji krypciocha alledrogo i daWandy.
    Ja wolę Etsy.

  • eskulapp

    Oceniono 450 razy 132

    Z tym całym hipsteryzmem spotkałem się jedynie w Warszawie (szczerze mówiąc myślałem, że to są pedały) i niech lepiej tak zostanie. Mam nadzieję, że nigdy nie rozleje się "to coś" na resztę kraju.

  • el_bigos

    Oceniono 198 razy 120

    Jak widać nowobogackich frajerów ze sztucznym lansem na rynku nie brakuje. Jak ktoś chciałby się skusić na zakurzony tapczan a'la wczesny Gierek to chętnie sprzedam. Zapewniam,że w jednej części.

  • Asia Sobczak

    Oceniono 340 razy 46

    Same koła do palety to 100zł. Szlifowanie, lakierowanie. Wzmacnianie, ozdobne narozniki. Mój robił mąż. Mimo, iż paletę mieliśmy za darmo, koszt doszedł do 200zł. Więc czy to taki duzy zysk? A to jeszcze trzeba zrobi. Roboty cała masa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX